Policjanci zapomnieli o zwłokach. Ciało zostało w samochodzie na policyjnym parkingu

Policjant, biały orzeł Źródło: Pixabay, Twitter, collage
Policjant, biały orzeł Źródło: Pixabay, Twitter, collage
REKLAMA
Po poniedziałkowym wypadku na dk 10 w Cierpicach k. Torunia nie ujawniono zwłok jednej osoby, która podróżowała w części ładunkowej busa. Sprawę wyjaśni prokuratorskie śledztwo. Na tę chwilę policja wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec pięciu funkcjonariuszy.

Do wypadku doszło w poniedziałek rano na 297. km dk 10, na odcinku pomiędzy węzłami Toruń Zachód i Bydgoszcz Południe. Zderzyły się tam: auto osobowe, bus i ciężarówka. Zginęła jedna osoba, a trzy osoby odniosły obrażenia. Dzień później policja otrzymała jednak informację, że w części ładunkowej busa mogła podróżować jeszcze jedna osoba. Jej zwłoki znaleziono w zabezpieczonym aucie, które stało już na policyjnym parkingu.

Jak mogło dojść do takiego przeoczenia? Z informacji PAP wynika, że ranne w wypadku osoby, które również podróżowały busem, zgodnie twierdziły, że więcej osób w pojeździe nie jechało. Nikt więc kolejnej osoby nie poszukiwał.

REKLAMA

– Pięciu funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Toruniu, w tym zastępca naczelnika, zostało zawieszonych w czynnościach służbowych. Wobec nich zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Będzie ono prowadzone przez Komendę Wojewódzką Policji w Bydgoszczy – powiedziała PAP mł. insp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowa kujawsko-pomorskiej policji.

Podkreśliła, że na pewno doszło w tej sprawie do nieprawidłowości, ale o tym, kto ewentualnie nie dopełnił obowiązków, rozstrzygało będzie prokuratorskie śledztwo.

Jak ustaliła PAP, w części ładunkowej busa przewożonych było wiele narzędzi i materiałów budowlanych. Po zderzeniu pojazdów „zrobił się w niej kocioł”. Najprawdopodobniej jednak żadna z osób pracujących na miejscu zdarzenia – po informacji, że w samochodzie nie podróżowało więcej osób – nawet nie otworzyła drzwi od części ładunkowej auta. Na miejscu pracowali nie tylko policjanci, ale również strażacy, a czynności nadzorował prokurator.

Jarosław Kilkowski z Prokuratury Okręgowej w Toruniu przekazał PAP, że w tej sprawie prowadzone jest postępowanie ws. wypadku drogowego. Więcej informacji o możliwym śledztwie odnośnie do nieujawnienia zwłok w pojeździe ma być znanych jeszcze w czwartek przed południem.

Polska policja. Funkcjonariusz obezwładnił paralizatorem swojego kolegę [VIDEO]

Źródło: PAP

REKLAMA