
Czy Joe Biden zasnął w środku wywiadu z premierem Izraela? – zastanawiają się niektórzy po obejrzeniu fragmentu tego spotkania. Chodzi o film w mediach społecznościowych. Prezydent ma wyraźnie zamknięte oczy na spotkaniu z premierem Izraela Naftalim Bennettem. Taki skupiony, czy może jednak śpiący?
Do spotkania doszło w Białym Domu w piątek 27 sierpnia. Obydwaj politycy zasiedli w fotelach i najwyraźniej Joe Biden poczuł się mocno odprężony. Spotkanie było przełożone ze względu na zamach w Kabulu. Celem rozmowy były m.in. tematy programu nuklearnego Iranu.
Krótkie wideo z rozmowy przykuło jednak uwagę internautów ze względu na zachowanie Bidena. Naftali Bennett podkreśla „przyjaźń między dwoma narodami”, a Joe Biden siedzi naprzeciwko niego ze skrzyżowanymi rękami i głową pochyloną lekko do przodu. Jego oczy wyglądają jednak na zamknięte.
Na Twitterze wielu zastanawiało się, czy prezydent Stanów Zjednoczonych rzeczywiście „śpi” w środku spotkania z premierem Izraela. Inni skorzystali z okazji, by mocno zażartować. Kongresmen USA Lauren Boebert napisał: „Obudź się Joe. Musisz podpisać rezygnację”.
Na obronę prezydenta USA, trzeba jednak dodać, że w całej sekwencji filmu, Biden reaguje natychmiast po wystąpieniu Benetta i zaraz zabiera głos. Albo był rzeczywiście skupiony, albo to spryciarz, który odpoczywał na nie takich naradach…
Wake up, Joe. You have a resignation letter to sign! pic.twitter.com/Yf0ME0FpOv
— Lauren Boebert (@laurenboebert) August 28, 2021