Najwyraźniej Greta Thunberg się zestarzała. „Obrońcy klimatu” mają nową idolkę

Judy Walker Fot. Twitter carbontaxwalk
REKLAMA
Gaśnie gwiazda Grety, na firmament wschodzi brytyjska 11-latka Judy. Światowe media rozpisują się, jak to jej petycja o „podatek węglowy” zebrała ponad 100 000 podpisów. Jude Walker może być jeszcze bardziej niebezpieczna, niż pełnoletnia już Szwedka.

11-letnia Brytyjka wyruszyła na początku sierpnia w 320-kilometrowy marsz, aby nadać rozgłos swojej propozycji wprowadzenia „podatku węglowego” i zebrać podpisy poparcia, a także doprowadzić na ten temat do debaty w parlamencie.

Jude Walker wyruszyła z północnej Anglii, z Hebden Bridge, gdzie mieszka z rodzicami, do Londynu, a konkretnie pod Westminster, siedzibę brytyjskiego parlamentu. Nie tylko chce „ratować klimat”, ale i zmusić polityków do debaty.

REKLAMA

Podobną rolę w historii odegrała Joanna d’Arc. Ta miała jednak misję poleconą z samego Nieba. Współczesne nastolatki to odpady zielonej „eschatologii” z domieszką chęcią bycia celebrytką. Zresztą być może idea pątnictwa pomyliła jej się z ideą „podatnictwa”…

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Jude jest o tyle niebezpieczna, że już się dowiedziała, iż najlepszy sposób „ratowania klimatu” to wprowadzanie dodatkowych… podatków. Resztę robią już w jej imieniu „postępowe” media. Jej „pielgrzymkę” nagłaśniały np. wielkie agencje prasowe.

Nic dziwnego, że petycja zebrała 100 000 podpisów dość szybko i została złożona w parlamencie. Taka ilość poparcia pozwala na zwołenie debaty. Nastolatka pokonywała dziennie około 10 mil, a w drodze towarzyszyła jej dumna matka i znajomi.

Media opisywały łzawe historie, jak to judy poruszyły „dramatyczne wiadomości” o powodziach i pożarach, z którymi nic nie mogła zrobić. Wyruszyła w drogę, by „dać upust swojej złości”. Kiedyś chciałaby zostać strażakiem, ale dzisiaj mamy modę na nastoletnie gwiazdy od razu światowego rozmachu…

Źródło: France Info

REKLAMA