
Pracownicy schroniska dla zwierząt w Afganistanie, prowadzonego przez byłego żołnierza brytyjskiej piechoty morskiej, których początkowo nie udało się ewakuować z tego kraju, w przeciwieństwie do zwierząt, są już bezpieczni w Pakistanie – podano w niedzielę.
Pod koniec sierpnia Paul „Pen” Farthing został ewakuowany z Kabulu wraz z 94 psami i 79 kotami z prowadzonego przez siebie schroniska Nowzad, ale nie udało mu się zabrać jego pracowników, o co również zabiegał. W niedzielę zamieścił na Twitterze zdjęcie części pracowników wraz informacją, że cały personel znajduje się już pod opieką brytyjskiej ambasady w Pakistanie. Choć początkowo była mowa o 24 pracownikach, ostatecznie ewakuowano 68 osób – personel i członków ich rodzin, w tym 25 dzieci.
You DID it…. #OperationArk was a complete success! The @nowzad staff are now safely in Islamabad and in the care of the British High Commission! 🙏🏼🙏🏼 I am so bloody happy right now! @PeterEgan6 @domdyer70 #nowzad pic.twitter.com/eU4HwZnMWk
— Pen Farthing (@PenFarthing) September 11, 2021
Informację o tym, że wszyscy są już w Pakistanie potwierdził także brytyjski minister spraw zagranicznych Dominic Raab. „Cieszę się, że afgański personel Nowzad, który został wezwany do ewakuacji, pomyślnie przekroczył dziś granicę z Pakistanem. Personel naszej ambasady w Pakistanie pomaga im i czekamy na ich przyjazd do Wielkiej Brytanii w najbliższych dniach” – napisał Raab na Twitterze.
Sprawa ewakuacji zwierząt ze schroniska budziła duże kontrowersje w Wielkiej Brytanii. Wprawdzie wyczarterowanie samolotu, który zabrał Farthinga i jego zwierzęta, zostało opłacone z prywatnych pieniędzy, ale brytyjski minister obrony Ben Wallace wskazywał, że uruchomiona przez Farthinga kampania odrywała żołnierzy od ratowania ludzi, a szef poselskiej komisji spraw zagranicznych Tom Tugendhat pytał, dlaczego żołnierze zajmowali się ratowaniem zwierząt, gdy nie udało się jeszcze ewakuować wszystkich uprawnionych do tego ludzi.
57-letni Farthing kilkanaście lat temu założył w Afganistanie schronisko dla zwierząt Nowzad, do którego trafiały psy, koty i osły. Gdy w połowie sierpnia talibowie przejęli władzę w Afganistanie, a państwa zachodnie zaczęły ewakuację swoich obywateli i afgańskich współpracowników, Farthing oświadczył, że nie wyjedzie z tego kraju bez zwierząt oraz pracowników schroniska i rozpoczął w internecie kampanię, by w ramach ewakuacji ich również można było zabrać.
Listen to my inside story of how Operation Ark got both the people & animals out of Kabul for a new life in Britain, care & compassion at its best @OtlPodcasts @charliemoores #OperationArk https://t.co/JcD21SXCuV pic.twitter.com/Nmg3XGUtAU
— dominic dyer (@domdyer70) September 12, 2021