Konfederacja niemal trzecią siłą polityczną. Zaraz wyprzedzą Hołownię [NOWY SONDAŻ]

Grzegorz Braun, Artur Dziambor, Szymon Hołownia Źródło: PAP, YouTube, collage
Grzegorz Braun, Artur Dziambor, Szymon Hołownia Źródło: PAP, YouTube, collage
Najnowszy sondaż UnitedSurveys dla „Wirtualnej Polski” jasno pokazuje, że już niedługo to Konfederacja może być wymieniana jako trzecia siła polityczna w Polsce. Traci natomiast Polska 2050 Szymona Hołowni.

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w przyszłą niedzielę, to w polskim Sejmie zaszłaby mała rewolucja i przetasowanie sił. Choć największą siłą wciąż byłoby Prawo i Sprawiedliwość, to na trzeciej pozycji znajdowałaby się Konfederacja.

Według najnowszego sondażu dla „Wirtualnej Polski” – największym poparciem wciąż cieszy się partia Jarosława Kaczyńskiego. PiS popiera 36,4 proc. Polaków. To wzrost o 2,2 pkt. proc. w porównaniu z sierpniowym badaniem.

Na drugim miejscu znalazłaby się formacja Donalda Tuska. PO-KO mogłoby liczyć na 22,3 proc. głosów. To spadek aż o 5,3 pkt. proc.

Na podium znalazłby się jeszcze Szymon Hołownia z Polska2050 i wynikiem 9,2 proc. Trudno nie odnieść jednak wrażenia, że niedługo ruch gwiazdora wypadnie poza czołową trójkę – Polska2050 traci z sondażu na sondaż (teraz – 0,8 pkt. proc.).

Hołownię goni Konfederacja, która odnotowała kolejny wzrost – o 2,9 pkt. proc. – i obecnie chce na nią zagłosować 8,8 proc. Polaków.

W Sejmie znalazłaby się jeszcze Lewica z wynikiem 6,8 proc. głosów (spadek o 0,1 pkt. proc.).

Co ciekawe – w tym sondażu do Sejmu dostaliby się jeszcze ludowcy z wynikiem 5,2 proc. (wzrost o 0,2 pkt. proc.).

Niezdecydowanych jest wciąż 11,3 proc. ankietowanych.

Na swoim Twitterze Marcin Palade podał wyniki sondażu wśród wyborców zdecydowanych. W tej grupie różnica między Polska2050 a Konfederacją jest na poziomie błędu statystycznego.

Według tego co pisze Palade – PiS w tej grupie miałby 41 proc. poparcia, PO-KO – 25,1, Polska2050 – 10,4 proc., Konfederacja – 9,9 proc., Lewica – 7,7 proc., a PSL – 5,9 proc.

Frekwencja wyniosłaby 53,7 proc.

 

Sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski został przeprowadzony 10 września 2021 roku metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) na reprezentatywnej próbie 1000 osób.

Źródło: „Wirtualna Polska”, Twitter

67 KOMENTARZE

    • Tylko co z tego? Powiedzmy że Konfederacja zdobędzie 10-12%, utworzy rząd z PiS-em (bez Kaczyńskiego, bo przejdzie na emeryturę) i co dalej? Jakie zmiany w Polsce wprowadzi? Obniży podatki powiększając zadłużenie? Zmniejszy biurokrację, coś jeszcze sprywatyzuje – to niewielkie oszczędności, a efekty przyjdą z opóźnieniem. Zlikwiduje 500+ i inne plusy? Protesty, niepokoje pewne. A zadłużenie nadal będzie rosnąć, spłaty pożyczek, odsetki coraz wyższe – Konfederacja skończy gorzej niż AWS.

      • Jedyne rozwiązanie jakie widzę to czekać na katastrofę (Wielki Kryzys, wojna, rewolucja, a przynajmniej bankructwo), przejąć władzę uzyskując wielki kredyt zaufania do przeprowadzenia zdecydowanych reform (jak to miało miejsce np. w 1989). Jeśli ktoś ma inny scenariusz to chętnie poczytam.

        • A jak będziemy czekali 30 lat?
          Pewnie, że kataklizm byłby darem z niebios (o ile mielibyśmy siłę, bo lewactwo i wtedy będzie swoje ugrywać), ale trzeba robić to co w naszej mocy, to na co nam życie pozwala.
          Nasz Pinochet by się przydał, ale skąd go wziąć??

          • Trzeba czekać tyle ile trzeba. 30 lat w dziejach państw to tyle co nic. Już minęło ponad 30 lat od naszej ostatniej „rewolucji”. Jest takie chińskie przysłowie, niestety nie pamiętam oryginalnego brzmienia, ale sens na pewno zachowałem: „Zbrój się i wyczekuj okazji”. Ja bym nie wchodził do rządu po najbliższych wyborach. Niech PiS rządzi z PO. Katastrofa (cokolwiek by to nie było) jest kwestią czasu, a wtedy można zrobić naprawdę wiele. Pod warunkiem że jest się silnym, zwartym i gotowym.

          • Zdajesz się zapominać, że istnieją na świecie rozwiązania znacznie bardziej radykalne – Korea Pn.
            Jak wezmą za mordę, opłacą wojsko i nowe UB, to nie piśniemy przez 50 lat. Co z tego, że ludzie będą głodni? Kasta będzie żyła znacznie lepiej i będzie broniła status quo.

            Jak będzie rząd z pisem, to nie z tym pisem, bo inaczej w ogóle niemożliwe.

      • Ty nie rozumiesz jakim dobrodziejstwem jest prawdziwa wolność gospodarcza i obniżenie podatków. To naprawdę dzieje się w oczach. Nie wiem ile masz lat, ale obserwowaliśmy to 1989-1991, a wtedy podatki nie były obniżane. To oczywiście nie znaczy, że od razu wszystkim będzie lepiej, ale to pokazałoby społeczeństwu wizję.
        Zmniejszyć biurokrację i uprościć przepisy – od razu ludzie odczują ulgę. Masz małą wyobraźnię. Ludzie zaczynają oddychać pełną piersią, nabierają motywacji do działania.

        • Od razu ludzie wyjdą na ulicę, od razu spadnie na rząd medialna nagonka – tak mi podpowiada moja wyobraźnia. Ale do tego nie dojdzie bo PiS nigdy się na to nie zgodzi. Ich elektorat to właśnie biurokracja, emeryci, itp.

          • Elektorat ma mniejsze znaczenie, najważniejsze – w jakim momencie pis zmięknie. Po wyborach elektorat nie będzie miał za dużo do powiedzenia, jak teraz.

      • Problem jest inny – tego nie da się zrobić z pisem jakim on teraz jest. Odejście JK i mao zmieni tylko trochę, socjalizm w pisie zostanie. Niemniej z pewnością da się wtedy pis namówić na kierunek „normalność”, a potem pis sam zobaczy, że to działa.

      • Zadłużenie – oczywiście poważny problem, ale znajdź sobie co zrobiono w Rosji (nie pamiętam – chyba początek Putina), kiedy wprowadzono sensowny podatek liniowy i jakie nagle zaczęły być wpływy do budżetu.
        Wiesz co się dzieje, gdy podatki są wyraźnie obniżane? Zysk na obrocie to akurat na początku nie jest zbyt duży, ale przedsiębiorcy „wychodzą z cienia” – opłaca się ujawniać dochody.

      • Im dłużej Polska będzie trwała w łapach socjalistów,tym trudniej będzie się z tego wychodziło.Trzeba Polakom wyraźnie powiedzieć gdzie idzie zarobiona przez nich kasa.Chyba największym wydatkiem jest wspomniana przez Ciebie biurokracja.Trzeba ją ograniczyć,ale o 90%.Niech idą do pracy użytecznej.Po co ściągać obcych?Mamy milion ludzi,którzy biorą kasę za bzdury.Do tego często ich funkcje są zdublowane.Poza tym Polska już raz była w takim bagnie,więc mamy doświadczenie jak z tym walczyć.

        • Owszem, ja bym tak zrobił gdybym miał odpowiednią władzę. Nawet o ponad 90%. Napisałem bardzo jasno, a widzę, że jak to zwykle bywa ludzie polemizują nie z tym co napisałem. „Trzeba tak zrobić” – współwładza z PiS-em po najbliższych wyborach jest całkiem realnym scenariuszem i jeśli ten scenariusz się ziści to stawiam dolary przeciwko orzechom, że tego nie zrobią.

          • „współwładza z PiS-em po najbliższych wyborach jest całkiem realnym scenariuszem i jeśli ten scenariusz się ziści to stawiam dolary przeciwko orzechom, że tego nie zrobią.” – co tu jest niejasnego? Konfederacja z PiS-em. To była odpowiedź na Twój komentarz w którym napisałeś „Chyba największym wydatkiem jest wspomniana przez Ciebie biurokracja.Trzeba ją ograniczyć,ale o 90%.”.

          • Podsumowując: stawiam dolary przeciw orzechom że jeśli Konfederacja stworzy koalicję rządową z PiS-em to nie ograniczy biurokracji o 90%.

  1. Rozważania na poziomie błędu statystycznego. Poza tym ludzie zagłosują tak jak powie telewizor a to jest sondaż czyli chwilowy kaprys proletariusza, któremu nikt nie powiedział kogo w sondażu ma pokazac

    • „Na poziomie błędu statystycznego” (duże uproszczenie, skądinąd) są rozważania czy Konfederacja ma takie same poparcie jak Hołownia. Wzrosty w sondażach w ciągu dwóch lat są już znacznie powyżej owego błędu. A proletariuszowi ciągle mówi się na kogo ma głosować (wszyscy byle nie Konfederacja) więc nie ma obawy, że zapomniał.

  2. Konfederacja już teraz ma spokojnie 9-10% poparcia – zależy od regionu kraju. Trzeba się bić o 12% w 2023 roku – to jest zupełnie realne.

  3. Po i PiS rządzili wystarczająco długo.Oprocz podatków niczego konstruktywnego nie zrobili.Dlayego moim zdaniem wszystkich należy odsunąć od władzy bo drepczemy w miejscu i staczamy się.Dajmy szansę Konfederacji.

  4. No sorry, ale na razie jesteście czwartą siłą polityczną. Tego typu nagłówek będzie uzasadniony, kiedy wyprzedzicie Hołownię.

    • Rozumiesz znaczenie słowa „niemal”? A ono wcale nie jest na wyrost, gdyż bierze pod uwagę trend.
      Nie, nie ma się co podniecać, jeszcze duuużo przed nami mozołu, ale cieszy tendencja.

      Mnie tylko dziwi: pis nie zyskuje, KO i H2050 traci, Konfederacja zyskuje trochę. Czy zwiększają się niezdecydowani? Być może mamy moment „wahania” się części społeczeństwa. To, że pis w ostatnich dniach zyskał, to pikuś, bo to odruch „gromadzenia się przy władzy wobec zagrożenia” z granicy wschodniej.

  5. Konfa się kompromituje z UE. Wszelkie dane pokazują, że fundusze unijne bardzo poprawiły gospodarkę, a oni negują te fakty. Ponadto negują art. 91 Konstytucji, mówiący wprost, że międzynarodowe umowy ratyfikowane mają wyższą rangę niż jakakolwiek krajowa ustawa. Skoro negują podstawowe fakty, to myślący też ich negują.

    • Nie ściemniaj. Art. 91 jest zniuansowany, a akurat Konf. (albo jej politycy) wypowiadała się ostatnio tak jak Ty piszesz – prawo unijne jest ponad krajowym.
      Nie jesteś na bieżąco.

        • Nie powinno być, ale niestety jest. Ja jestem kruszynką, ale np. Pan Stanisław mówi o tym od dawna.
          Nie jesteśmy niepodlegli – ta prawda musi do nas, Polaków, w końcu dotrzeć. Bo tylko ona może nas prowadzić do Polexitu, o którym należy coraz odważniej mówić – na arenie publicystyki rozważać głośno zyski i koszty. Im głośniej o tym będziemy mówić i im bardziej zdecydowane będą nasze działania ku temu, tym więcej uzyskamy, nawet będąc jeszcze w UE.

        • Na razie możemy tylko mówić, ale róbmy to! Konfederacja ostatnio już zaczęła, super.
          A teraz najważniejsze – prawo UE jest ponad polskim, ale możemy iść na udry. A co robią adwokaci w sądach? I pis to robił do tej pory, lecz z jednym wyjątkiem – w końcu zawsze ustępował. Ale jeśli będziemy mieli wpływ na rządy, to my nie ustępujmy – obetną nam fundusze? Nie płaćmy składki. Itp.

    • Bidulo masz syndrom sztokholmski w czystej formie. Legendy o UE kibucowej mannie i ciągłe
      perorowanie propagandy o mitycznej nirwanie płynącej z neo-bolszewickiej niewoli via Bruksela wyprały ci kiepełe. Na podstawie czego kreuje się te bajki o zyskach z UE kibucu, skoro nie bierze się pod uwagę że dopłaty do inwestycji bezsensownych/będących garbem dla podatnika/ przewyższają te rozwojowe, a koszty obsługi biurwokracji i długów generowanych UE dyktatem są wyższe od zysków z UE „dotacji”…

  6. Nie wiem, czy dobrze kojarzę, ale Lewica nie jest jedną partią, a „sojuszem”. A w związku z tym próg wyborczy to w ich przypadku 7%. Tak więc znaleźliby sie poza sejmem. Chyba, że o czymś nie wiem.

    • Chyba nie, chyba jest jak Konf. – mają już doświadczenie, że popłynęli przez te 8% (to jest próg wyborczy dla koalicji).

    • Żle kojarzysz. Lewica to patria techniczna, podobnie jak Konfederacja, choć szczegóły utworzenia są inne (w wyborach 2019 tak naprawdę startowało tylko SLD, które posługiwało się szyldem „Lewica” i dopuściło na swoje listy innych patafianów). Próg wyborczy to 5 procent. Próg wyborczy dla koalicji (nie „sojuszu”) kilku partii to 8 procent (nie 7 procent).

  7. Trzecia siła polityczna ma fatalną stronę internetową, reklam od nasr…., od propagandy antycovidowej boli łeb (nie ma innych tematów?)

  8. Szkoda tylko, ze to hołownia traci punkty i oni doganiaja Konfederacje w coraz nizszym notowaniu niz na odwrot. Wolalbym aby Konfederacja doganiala Holownie i miala z 16% poparcia…
    Niestety, niedorozwiniete pisiory i lewaki co by sie nie dzialo, beda glosowac na swoich.
    Nadzieja w młodych, którzy dopiero będą mieć mozliwosc głosowania.

  9. Są trolle – widać, że sprawa ich boli.
    „Psy szczekają, karawana jedzie dalej…”.
    Brawo Konfederaci, dalej róbcie swoje.

  10. Ledwo odtrąbiono ,wielki’ wzrost poparcia po to żeby dzisiaj okazalo się iż wg nowych prognoż całkiem wypadli wraz z PSLem z Sejmu.Więc dajcie wreszcie dupie siana.

    • W sondażu Kantara Konfederacja nie wchodzi do parlamentu… Kto za sondaż płaci takie dostępne wyniki… Prawdę pokaże wynik wyborczy. Ja głosuje na Konfederację nie tyle dlatego że popieram jej program w 100% ale dlatego że Konfederacja jest najmniej uwikłaną formacją mającą realne szanse na wejście do parlamentu.

    • Odważni som. Ci sondażujący. Można się było tego spodziewać, ale przegięli.
      Jest jasnym, że to opłacony sondaż, po prostu nie ma takiej możliwości.

Comments are closed.