Korzystne ocieplenie. Te osoby mają powód do zadowolenia

Termometr, pogoda, fala gorąca. Fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay
Termometr, pogoda, fala gorąca. Fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay
Smakosze mocnych czerwonych win mogą być zadowoleni, gdyż z powodu zmian klimatycznych, które od kilku dekad w coraz większym stopniu wywierają wpływ na rolnictwo, także wina zmieniają swój charakter, z czym muszą liczyć się wszyscy producenci – zwłaszcza ci z najcieplejszych regionów winiarskich świata.

Jednym z najbardziej wyraźnych efektów tego zjawiska jest to, że czerwone wina mają coraz więcej alkoholu. Pod wpływem wyższych temperatur owoce winogron kumulują w sobie więcej cukru.

Zaś im więcej cukru w winogronowym moszczu, tym wyższy poziom alkoholu może osiągnąć wino. Mocniejsze wina pozostawiają silniejszy efekt „ciepła” i słodyczy, za co odpowiada właśnie wyższy poziom alkoholu.

W hiszpańskim regionie Rioja w 1995 roku średnia zawartość alkoholu w tamtejszych winach wynosiła około 13%. W 2020 roku ta liczba wzrosła do prawie 14,5%. Przy takim poziomie alkoholu coraz trudniej jest wyprodukować dobrze zbalansowane wino.

W okolicach Bordeaux winiarze dopuszczają do produkcji sześć nowych odmian winorośli, które lepiej znoszą wyższe temperatury, ale wskutek ocieplenia klimatu wyprodukowanie dobrze ułożonych win staje się dla wielu producentów sporym wyzwaniem.

Tekst ukazał się w segmencie Postępy Postępu w numerze 35-36 „Najwyższego Czasu!”, który można nabyć TUTAJ.

4 KOMENTARZE

  1. Brawo.Ja niecierpliwie czekam na globalne ocipienie planety bo ogrzewać dom muszę od października do maja. Potem to już tylko lato i lato!

  2. Wystarczy zamiast „zbalansowanych kwasów” stabilizowanych sztucznie SO2 robić wina słodkie.
    18% jest trwałe, fermentacja sama ustaje nie trzeba „balansować” dwutlenkiem siarki.
    A dojrzewać może i kilkadziesiąt lat

    • Żeby nie było, wszystkie wina słabe, poniżej 18% alkoholu muszą zawierać dwutlenek siarki jako konserwant. I wszystkie zawierają

      • Nie pamiętam czy akurat 18, czy np. 16 nie wystarczy, ale to prawda. Tylko, że pije się takie wina od dawien dawna, to normalka i nic w tym złego, to technologia.
        Nieobeznani się oburzają – fakt, mogą im przychodzić czasy PRLu, gdzie chyba tego SO2 było za dużo.
        Ale trochę bzdurzysz, a dlaczegóż to mielibyśmy pić tylko słodkie albo bardzo mocne wina? A wytrawne 11-12% to co?? Dobre wino jest dobre :-)

Comments are closed.