Policja interweniowała w szkolnej stołówce. Rzecznik praw obywatelskich zapowiedział śledztwo

Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Rzecznik praw obywatelskich zapowiedział we wtorek śledztwo po wyprowadzeniu przez policję dziecka ze stołówki szkolnej z powodu zaległości płatniczych jego rodziców.

Siedmioletni chłopiec został wyprowadzony przez policję ze stołówki szkolnej w Saint-Medard-de-Guizieres w zachodniej Francji w departamencie Żyronda na zlecenie merostwa 10 września, ponieważ rodzice od 2019 r. nie płacili za posiłki syna i byli zadłużeni w gminie na 900 euro, co odpowiada liczbie 400 nieopłaconych posiłków dziecka.

Rzecznik zapowiedział śledztwo w celu zbadania sytuacji dziecka wykluczonego ze szkolnej stołówki. – Dzieci muszą być wykluczone z konfliktów między rodzicami a administracją – napisała w oświadczeniu rzecznik Claire Hedon.

Natomiast już w 2019 r. rzecznik wezwała do „zakazania praktyki tzw. «poniżającego obiadu» mającego na celu serwowanie dzieciom zróżnicowanego menu w celu wywarcia presji na rodzicach, którzy nie płacą”.

Saint-Medard-de-Guizieres jest małą miejscowością liczącą około 2300 mieszkańców. Media i opinia publiczna są oburzone sposobem postępowania merostwa.

Ratusz tłumaczy, że od dwóch lat regularnie i bezskutecznie dzwonił do matki chłopca w celu wyegzekwowania zadłużenia za posiłki syna.

Nigdy nie odpowiedziała przychylnie na nasze prośby o spotkanie w celu znalezienia rozwiązania ani na nasze prośby o zwrot kosztów – wyjaśniła dziennikowi „Le Figaro” mer miasta Mireille Conte Jaubert.

Nie było innego rozwiązania – dodała Jaubert.

60 gospodarstw domowych zadłużonych w merostwie uregulowało już swoje zadłużenie, które wyniosło łącznie 17 tys. euro – poinformowało merostwo.

Z wyjątkiem tej matki, która nie zapłaciła za stołówkę i która powiedziała mi, że nie mam prawa odmówić jej dziecku posiłków w stołówce, i że i tak nie zapłaci, dlatego podjęłam ten ostateczny środek – podkreśliła Jaubert, która twierdzi, że „dziecko było zachwycone, wsiadając do radiowozu”, a jej działanie ma „stygmatyzować matkę, a nie dziecko”.

Rodzice ze szkoły w Saint-Medard-de-Guiziere są podzieleni w kwestii metod egzekwowania zadłużenia przez merostwo. Część twierdzi, że „innego rozwiązania nie było” i że mer miasta jest „hojną osobą, która robi wszystko, co w jej mocy, dla swoich obywateli”. Inni, w przypływie solidarności, stają po stronie matki dziecka.

Źródło: PAP

8 KOMENTARZE

  1. „ Media i opinia publiczna są oburzone sposobem postępowania merostwa.”

    Tak trzymać obywatele Francuzi!

  2. Złodziejstwo trzeba przykładnie tępić szczególnie, gdy sprawca ma 7 lat bo potem wyrośnie na bandytę i będzie kradl legalnie jako socjalista.

  3. Każdy zna przypadki gdy całe rodziny, a nawet klany, nie płacą za mieszkanie, za prąd lub za zakupy. Najczęściej ci ludzie są majętni, ale znają prawo lepiej niż uczciwi i śmieją się do rozpuku z naiwnych. M.in. dlatego jest taki wielki napór na Europę z Bliskiego Wschodu i Afryki, bo wiedzą tam, że w Europie mają prawa, a u siebie nie.
    Informacja o szkolnej stołówce jest stronnicza i nierzetelna.

    • W 79 r mieliśmy b.popularne hasła takie jak: rząd ma pełne magazyny tylko nie chce dać.Czytając poniektórych zastanawiam się czy im rozumu od tych czasów przybyło.Na razie tylko długów.

  4. W ogóle nie powinien dostać obiadu. Nie zapłacił nie je. Dlaczego inni mogą, co ją mówię, muszą płacić a on nie?

    Inna sprawa, że policja nie jest od tego tylko administracja szkoły – Nie potrafią tego dopilnować? Zwolnić ich w takim razie bo są niekompetentni.

Comments are closed.