Wezmą ich głodem? Niezaszprycowani bez pracy i zasiłku

Szczepienie, pieniądze Źródło: Pixabay, collage
Szczepienie, pieniądze Źródło: Pixabay, collage
Austriacki minister pracy Martin Kocher obniżył zasiłki dla bezrobotnych, którzy nie chcą się szprycować. Dla niektórych oznacza to nawet sześć tygodni bez pieniędzy.

W Austrii rośnie odsetek pracodawców, którzy wymagają od potencjalnych pracowników przyjęcia szprycy, mimo że teoretycznie w tym kraju jest to „dobrowolne”. Teraz minister pracy postanowił dodatkowo „zachęcić” bezrobotnych do zaszprycowania.

Jeśli kandydat nie zostanie przyjęty do pracy lub sam zrezygnuje z powodu wymogu zaszprycowania, zasiłek dla bezrobotnych może mu zostać cofnięty na okres nawet sześciu tygodni. Tak zdecydował Kocher.

Dotyczy to jednak tylko sytuacji, gdy pracodawca zgłosi, z jakiego powodu praca została odrzucona. Urzędy pracy bowiem nie sprawdzają statusu zaszczepienia.

W Austrii w pełni zaszprycowanych jest około 60 proc. społeczeństwa. Nadal pierwszeństwo do zaszprycowania mają tam niektóre grupy społeczne.

Źródło: bild.de

16 KOMENTARZE

  1. To już przedsionek wojny. Wojny narodów z władzami o wolność. Dopiero się zacznie jak ludzie nie będą mogli iść do pracy. Jak myślicie gdzie pójdą po chleb? A będzie ich wielu. Zaczyna się!

    • a weź skumbriaj binary downie. POpiendoleni albo Piss, od dwudziestu lat, tak jakby w polaczkowie były tylko dwie partie. won socjaluchu,

    • Co najwyżej „polskojęzyczny”, choć słuchając kaleczących język polski wypowiedzi ministra finansów (o zgrozo kolejny!), to można nawet nad tym się zastanawiać.
      PISklaczki tylko dlatego przyhamowały, bo skapnęli się, że dalsze dokręcanie śruby uderzać będzie wprost w ich niezaszprycowany elektorat. Głupi i podatni na propagandę się zaszprycowali, reszta ich elektoratu nie. Wybory przedterminowe za rogiem, więc nie chcą drażnić…

Comments are closed.