363 zakażenia i ZERO zgonów w 38-milionowym kraju. Niedzielski straszy „dynamicznymi wzrostami”

Minister zdrowia Adam Niedzielski oraz czwarta fala koronawirusa/Fot. Horenst1, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons/Pixabay (kolaż)
Minister zdrowia Adam Niedzielski oraz kolejna fala koronawirusa/Fot. Horenst1, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons/Pixabay (kolaż)
REKLAMA
Pandemiczny resort zdrowia poinformował w poniedziałek, że ani z powodu „chorób współistniejących”, ani samego COVID-19 nie zmarła w Polsce żadna osoba. Odnotowano 363 nowe pozytywne wyniki testów na koronawirusa. Tymczasem szef owego resortu Adam Niedzielski wciąż straszy „dynamicznymi wzrostami” w ponoć trwającej już „czwartej fali”.

– Mamy do czynienia z konsekwentnym wzrostem zakażeń. (…) W kolejnych tygodniach nadal będziemy obserwowali dynamiczne wzrosty – oświadczył podczas konferencji prasowej „minister pandemii” Adam Niedzielski.

– W ostatnich tygodniach mamy do czynienia z kontynuacją wzrostu nowych zakażeń. (…) Od tygodnia dynamika wzrostu jest rzędu 35, a nawet 40 proc. Zdarzało się, że nawet z dnia na dzień ta dynamika była 50-procentowa – grzmiał.

REKLAMA

Niedzielski podkreślał też, że wszystko to powoduje również wzrost hospitalizacji. Aktualnie w szpitalach przebywa ok. 1100 osób. – Liczba hospitalizacji w ciągu tygodnia się podwoiła – mówił Niedzielski.

„Minister pandemii” ogłosił też, że (w rozpoczynającym się sezonie grypowym) rośnie liczba zleceń z POZ, a więc i wykonywanych testów. – Przez długi czas mieliśmy bardzo stabilną sytuację, kiedy tych zleceń było bardzo niewiele. W tej chwili tygodniowa liczba zleceń przekroczyła 30 tys. Tydzień temu było to 20 tys. – straszył liczbami Niedzielski.

Mówił też, że ponad 99,4 proc. wszystkich zakażeń to wariant Delta. – Wariant Delta praktycznie wyparł wszystkie inne mutacje – dodał.

Tymczasem w poniedziałek Ministerstwo Zdrowia podało, że w 38-milionowym kraju potwierdzono 363 nowe zakażenia koronawirusem. Ponadto nie odnotowano żadnego zgonu z powodu COVID-19, ani chorób współistniejących przy COVID-19.

Źródła: PAP/Gazeta.pl

REKLAMA