Janusz Korwin-Mikke: Orestes, Michalkiewicz i GLOBCIO [FELIETON]

Janusz Korwin-Mikke Źródło: PAP
Janusz Korwin-Mikke Źródło: PAP
Leżąc w szpitalu, przeczytałem nowo wydaną książkę „MICHALKIEWICZ”, z której dowiedziałem się, że półtora roku temu p. Orestes Kowalski (OK), znany w Sieci jako Everyday Hero, zaatakował Stanisława Michalkiewicza za jego wykład na temat globalnego ocieplenia (GLOBCIA). Postanowiłem się temu przyjrzeć, bo p.OK nie tylko udaje, że stosuje metody naukowe, ale i sam w to wierzy – i w jakiejś mierze stara się je rzeczywiście stosować. 

Pierwszy punkt dla p. OK: istotnie, nie ma logicznego związku między lewicowością a wiarą w GLOBCIO. Jest jednak związek socjologiczny.

Socjalizm, równouprawnienie kobiet itp. są teoriami tak głupimi, że trzeba ogromnego wysiłku, by wbić je młodym ludziom do głowy. I ci sami Młodzi, Wykształceni, Z Wielkich Miast, mający umysły już zdeprawowane, łatwiej wpadają w pułapki zwolenników GLOBCIA czy Przymusu Szczepień (prawicowiec skomplikowanych pokrętnych wywodów w ogóle nie słucha, stosuje metodę wypróbowaną na sprzedawcach tombakowych obrączek: „Panie, ja jestem za głupi – mnie Pan nie oszukasz…”). Ale formalnie p. OK ma rację. Odejdźmy od polityki!

P. OK względnie uczciwie podaje dość długie fragmenty wykładu Stanisława Michalkiewicza, raz wtrącając się, że „Grożą konsekwencje ekonomiczne…”. Jest to nienaukowe: nauka może stawiać hipotezy, że GLOBCIO rośnie lub maleje – ale NIE MOŻE orzekać, co jest korzystne! Rosnące GLOBCIO może przynieść straty – a może przynieść korzyści; co więcej, gdyby GLOBCIO było gospodarczo korzystne, to zwalczenie GLOBCIA spowodowałoby stratę; trzeba być obiektywnym.

Potem (ok. 8 minuty, 10 sekundy) dochodzimy do nieporozumienia. Wbrew sugestii p.OK, Michalkiewicz nie jest myślami w czasach stalinowskich! Stanisław Michalkiewicz jest myślami w czasach, gdy nauka była prywatna – natomiast jej upaństwowienie w Związku Sowieckim doprowadziło do różnych anomalii, a wręcz upadku. I to trwa! Natomiast OK uważa uczonego na posadzie reżymowej – czyli, jak w Sowietach – za coś normalnego! (Dla uczciwości, to samo było za cara: uczeni byli czynownikami, mieli nawet stopnie oficerskie!). OK uważa za normalne, że pracujący w instytucji prywatnej „pracownik naukowy” jest uzależniony od „grantów”. I wreszcie OK nie rozumie, że nawet w Związku Sowieckim można się było sprzeciwić obowiązującej teorii (i koledzy człowieka chronili), natomiast sprzeciwienie się rządzącemu dziś Tyranowi, czyli Większości, wymaga o wiele większego heroizmu; oskarżenie o rasizm, seksizm, negacjonizm czy homofobię potrafi nieodwracalnie zniszczyć karierę. Natomiast uczeni sprzeciwiający się śp. Trofimowi Łysence (który zresztą nie był dziwolągiem: w teorię dziedziczenia zmian nabytych wierzyło jakieś 20% biologów na świecie!) na ogół wracali na katedry i awansowali. 

W 12 minucie – śmiech na sali. P. OK podaje dane, że Exxon wynajmuje naukowców (za śmieszną sumę 235 tys. dolarów) i ci uczciwie stwierdzają, że dwukrotne podniesienie procentu CO₂ w powietrzu spowoduje podniesienie temperatury o 2°C .

P. OK zaciera ręce, nie zauważając, że nie jest to argument ani za tym, że człowiek powoduje GLOBCIO – ani za tym, że ten wzrost o 2°C jest szkodliwy! Tak nawiasem CO₂ w powietrzu jestca.350 ppm (cząsteczek na milion), zwiększenie dwukrotne zajmie jakieś 40 lat. Niestety, pewno nie dożyję. A szkoda. Bardzo lubię ciepło, a nie jestem tak bogaty, by wyjechać na Florydę. 

P. OK kwestionuje jako bezzasadny argument SM (ja go też często używam!), że jakoś ostatnio zwolennicy GLOBCIA znacznie częściej mówią o „walce ze Zmianami Klimatu” niż o „walce z GLOBCIEM”, bo im opadła wiara w GLOBCIO. P. OK twierdzi, że to nieprawda – i pokazuje statystyki.

Osłupiałem. Gdy 10 lat temu byłem w UE, NIKT nie mówił o Zmianach Klimatu, wszyscy – o GLOBCIU. Po wpisaniu do wujka GOOGLE „global warming” otrzymają jednak Państwo 889 mln, a na „climate change” aż 772 mln odpowiedzi. Zdecydowanie za mała różnica. 

I wtedy uświadomiłem sobie, że p. OK bierze statystyki jeszcze z lat siedemdziesiątych. Myślę, że nie jest to oszust, tylko po prostu człowiek nieświadomy. Otóż wtedy trwała walka ze zmianami klimatu, ale… w drugą stronę! Opublikowano słynny „Raport Rzymski”, w którym grono profesorów dowodziło, z całkami i różniczkami w dłoniach, że za 20 lat zabraknie ropy naftowej, węgla, stali i w ogóle wszystkiego – i nastąpi potworne Globalne Oziębienie. Wyprodukowano nawet specjalny film katastroficzny, w którym temperatura spada do -100°C. Niestety kręcono go za długo i w modę zaczynało już wchodzić GLOBCIO, więc widzom wyjaśniono, że to Oziębienie to skutek Ocieplenia! 

Sądzę, że p. OK to uczciwy człowiek, który padł ofiarą zjawiska zwanego „efektem potwierdzenia”. Występuje ono wtedy, gdy szukając prawdziwej informacji, szukając „prawdziwej prawdy”, tak naprawdę przyjmujemy tylko te informacje, które już potwierdzają nasze wcześniejsze założenia. A odsuwamy od siebie wszystkie te informacje, które temu przeczą. I p. OK to właśnie robi. 

Jest to zresztą zupełnie normalne działanie. Jeśli ludzie myślą, że wszystkie muszle są prawoskrętne, a ja wysuwam hipotezę, że istnieją lewoskrętne, to przeglądając stos muszel, nie będę zwracał uwagi na prawoskrętne! Gdyby za czasów Einsteina istniała Sieć, to przeglądając strony o fizyce zwracano by uwagę tylko na wyniki sprzeczne z teorią Newtona! 

Różnica jest taka, że niemiecki profesor mający w 1938 roku wpisać się do Brunatnej Księgi dowodzącej niezbicie, że Einstein nie ma racji, miał łatwe zadanie, bo 99,99% artykułów w prasie to właśnie stwierdzało. Natomiast Einstein miał zadanie ciężkie, ale się nie załamał. 

Znalezienie przez Einsteina, przeze mnie czy przez Stanisława Michalkiewicza argumentu zaprzeczającego ogólnie przyjętej teorii było trudne. Tym cenniejsze jest takie znalezisko. W tej chwili zebrałem już dość argumentów, by roznieść w proch i w pył Teorię o Antropogenicznym GLOBCIU. 

Niestety koryfeusze Starej Teorii boją się wstąpić w szranki, bo wiedzą, że ich argumenty to bełkot. 

P. OK powinien jednak pamiętać o podstawowej zasadzie metodyki naukowej: nawet 10 tys. dowodów nie potwierdza jeszcze teorii, natomiast JEDEN fakt z nią sprzeczny ją obala. A tych faktów jawnie sprzecznych z GLOBCIEM jest nawet kilka. Tak, że nawet 10 tys. naukowców popierających GLOBCIO nie da rady…

Janusz Korwin-Mikke


8 KOMENTARZE

    • Mikke już całkiem ociypyał.
      Co on miał z naukowymi metodami do czynienia?
      Nawet ich nie powąchał.
      On nie ma nawet dyplomu tego zaocznego studia filozofii z komuszego UW, którym się kiedyś chwalił.

      Co nie znaczy, że covidowa paranoja ma uzasadnienie. Tutaj leży paradokson.

  1. Chryste panie co za bełkot. Bez ładu i składu. Korwin ewidentnie nie umie pisać o globalnym ociepleniu. To juz było widac jak odpowiadał Jakubowi Wiechowi na swoim portalu. Tamto to byla tragedia. Autorowi brakuje umiejętności weryfikacji swoich danych, albo mu się nie chce. W sumie ma już swoje lata więc jest to zrozumiałe.
    Męczy mnie słuchanie tych samych starych błędów. Mam nadzieję, że jego czytelnicy mają swój rozum i sami potrafią je wyłapać

  2. A ja kończyłem studia na specjalności klimatologicznej. Na wielu rzeczach się nie znam, ale skoro JKM nie włącza się w ten globciowy chór to jasny dla mnie znak, że prawy z niego człowiek. Moi profesorowie śmiało się w niebo głosy gdy ktoś wierzył w antropo- globcio. Pozdrawiam speców którzy się tu wypowiadają

  3. Może po prostu inteligentniejsi ludzie są bardziej odporni na powszechną propagandę. A, z niezrozumiałych do końca powodów, na prawicy jest ich zauważalnie więcej.

Comments are closed.