Wrocław. Dziecko nie zostało przebadane, bo rodzice się nie szczepili. Jest sierotą

Dziecko i szpryca/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay/Pexels (kolaż)
Dziecko i szpryca/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay/Pexels (kolaż)
Prenumerata Najwyższego Czasu!
Portal 24wroclaw.pl donosi, że we Wrocławiu odmówiono kluczowego badania przed operacją rocznej dziewczynce, bo jej prawni opiekunowie się nie zaszczepili. Dziewczynka jest sierotą.

Redakcja 24wroclaw.pl powołuje się na list od czytelniczki. Pani Adrianna opisuje historię rocznej Mai, która została porzucona przez biologicznych rodziców i od urodzenia zmaga się z wieloma schorzeniami.

Dziewczynka w październiku ma być operowana na wadę wrodzoną płata dolnego płuca lewego. Dziecko zmaga się też z guzem śródpiersia tylnego oraz ubytkiem przegrody międzyprzedsionkowej w sercu.

Do tego, by operacja się odbyła, potrzebne są jednak jeszcze badania. A z tym jest – jak się okazuje – problem.

21 września Maja miała mieć badanie we Wrocławiu. Z dziewczynką do placówki przyjechała właśnie pani Adrianna.

Nieprzyjemnie było już na samym początku, bo na badanie trzeba było długo czekać. Gdy w końcu przyszedł czas na zbadanie dziecka, to pojawiły się przeciwwskazania.

– Wróciłam z kompletem dokumentów pod gabinet, w którym miało się odbyć badanie Maii. W pewnym momencie Pani doktor, która zgodziła się je przeprowadzić, zapytała przy wszystkich czy ja i moja mama, która była obok mnie jesteśmy zaszczepione. Zaprzeczyłam…. W odpowiedzi usłyszałam, że w takim razie badanie dziecka nie będzie możliwe i mamy sobie iść do domu! Na nic się zdały tłumaczenia, że przecież Maja za kilka dni ma mieć operację, która nie odbędzie się bez zgody kardiologa. Wróciłyśmy do domu 
– pisze pani Adrianna.

Ostatecznie opiekunka zabrała dziewczynkę na badanie prywatne. Okazuje się, że historia małej Mai nie jest odosobnionym przypadkiem. „Do naszej czytelniczki zgłosiły się inne mamy, których dzieci ze względu na chorobę były prowadzone przez tę samą Panią doktor i którym w podobny sposób odmówiono udzielania dalszej pomocy ze względu na brak szczepienia rodziców małych pacjentów” – czytamy na portalu.

Źródło: 24wroclaw.pl

38 KOMENTARZE

  1. trzeba brać od lekarza odmowę na piśmie, najlepiej przynieść druk z sobą. Niezależnie należy też to nagrywać, są w telefonach aplikacje! Można również na taka odmowę wezwać patrol policji bo to jest ewidentne złamanie prawa.

  2. Norymberga 2/0 powinna konfiskować takim lekarzom cały ich majątek i pozbawiać Prawa do wykonywania Zawodu …żadnych więcej gruby Kresek !

  3. Art. 68. Konst.
    Prawo do ochrony zdrowia
    1.
    Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
    2.
    Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa

    • 3.
      Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.
      4.
      Władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych i zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska.
      5.
      Władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży.

      • „Władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych”
        Rozumieją tępe zakute antyszczepionkowe łby znaczenie tych słów?

        • A tym przypadku jak konkretnie pani doktor zwalczała pandemię grypy? Odmawiając badania dziecku? Logika godna prawdziwego SS-mana wrzucającego gaz do pryszniców. Wstydź się i opamiętaj!

        • Chorób epidemicznych a nie ludzi, baranie. Poza tym jeśli używasz ręki do walenia konia, to nie nazywaj tego seksem… szczepionka to taka „ręka”… gęsi zbuku

    • Pani doktor powinna nie tylko odmówić, ale też wystawić Niebieską Kartę. Psychopaci, w tym antyszczepionkowi, nie powinni opiekować się dzieckiem.

  4. Ani lekarz, ani człowiek. Jak można odmówić niemowlęciu pomocy? Kompletny zanik wszelkiego człowieczeństwa. To pewnie jakiś cichy nakaz z góry. Pewnie później poszła do sklepu, gdzie mogą być niezaszczepieni. Jej zdjęcia powinny być wywieszone w okolicy jej miejsca zamieszkania, aby każda mijająca ją osoba mogła napluć jej w pysk. Ściera.

  5. czekam na podjęcie stosownych kroków i odebranie uprawnień do wykonywania zawodu. skoro mamy ‚publiczną’ służbę zdrowia to takie niedowartościowane śmieci jak ta lekarka nie będą sobie hitlerować w pracy.

Comments are closed.