O tempora, o mores! Gejowski aktywista Biedroń musi w Kalifornii brać w obronę Wałęsę

Lech Wałęsa. Foto: print screen z YouTube/Radio ZET
Lech Wałęsa. Foto: print screen z YouTube/Radio ZET
Dożyliśmy czasów, kiedy dobrze znać jakiegoś aktywistę LGBT. Lech Wałęsa ma to „szczęście” i w sprawie ulicy, którą mu zabrali w San Francisco za homofobię, interweniuje Robert Biedroń…

Rzecz jest dość stara, ale widocznie Biedroń uznał, że Wałęsa odbył już „kwarantannę” i można mu ulicę w najbardziej postępowym stanie amerykańskim przywrócić. Biedroń napisał na Twitterze:

„W 2014 Rada Nadzorcza San Francisco przegłosowała jednogłośnie usunięcie ulicy imienia Lecha Wałęsy z miasta”. „Zmianę zaproponowano po tym, jak założyciel Solidarności oświadczył publicznie, że geje +nie powinni zajmować ważnych stanowisk politycznych+”

Wyjaśnił, że nazwa ulicy po okresie przejściowym zniknęła na stałe z mapy miasta. Teraz postanowił się za Wałęsą wstawić:

„Jako jeden z przedstawicieli polskich polityków LGBT napisałem list do Rady Nadzorczej San Francisco i zaapelowałem o rozważenie przywrócenia nazwy ulicy od imienia byłego prezydenta”.

Okazuje się, że były szef „Solidarności” rokuje poprawę i wyraził samokrytykę. Biedroń dodał:

„Wielokrotnie wypowiadał się on już pozytywnie na temat społeczności LGBT”.

Ponadto Biedroń zaznaczył, że Wałęsa osobiście zapewnił go „też o swoich progresywnych w tej kwestii poglądach, wycofując się ze swoich wcześniejszych słów”. Jak zaznaczył eurodeputowany „dokonania Lecha Wałęsy dla naszej wolności i demokracji są niezaprzeczalne, więc jego imię nigdy nie powinno być usuwane z ulic żadnego miasta”.

Nie wiadomo, czy „tęczowa” rada miasta San Francisco go posłucha, ale to niezwykle ciekawy znak czasów. Gwarancję na „poprawność” bohaterstwa człowieka, który chwalił się, że niemal sam obalił komunizm, teraz musi wystawiać… aktywista gejowski…

Zespół Golec u orkiestra śpiewał, co prawda, że „tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco”, tylko, że nie o takie „San Francisco” pewnie im chodziło….

Źródło: PAP

Prenumerata NCZ! z prezentem

8 KOMENTARZE

  1. a czy biedron zapytał o zdanie murzynów? Jeśli pominąl BLM,to jest zboczonym faszystą rasistowskim z odchyleniem lewackoprawackim

  2. Bolek nabijał się z Jarka impotenta, że jest zboczeńcem „biernym” (grypsera jakoś inaczej to określa). Stąd nienawiść kurdupla względem Bolka. Jeden wart drugiego. No nie pojmuję, jak niby Polak, niby patriota, niby prawicowiec Braun, podsuwał nam Polakom, kandydaturę „Jarka” na prezydenta?

  3. Okazuje się, że Bolek miał przebłyski zdrowego rozsądku – podobno w 2014 roku.
    Może napił się czegoś dobrego – dobrego dla niego.
    Bolek – sprawdź co piłeś wtedy i dokup.

  4. Cyrk nad cyrkami; Bolek pluł – w przenośni- na biedroniopodobnych, bo ma o nich takie zdanie, a ten udaje, że to deszcz pada.

Comments are closed.