Helikopter zrzucający pieniądze już nie wystarcza. Emilewicz chce dalej zadłużać Polskę: „To jest czas na to” [VIDEO]

Minister Jadwiga Emilewicz. Foto: PAP/Przemysław Piątkowski
Minister Jadwiga Emilewicz. Foto: PAP/Przemysław Piątkowski
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
W „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24 gościem była Jadwiga Emilewicz. Była wicepremier przekonywała, że jeśli się zadłużać, to tylko teraz. Oczywiście, wszystko po to, by zaciągnięty dług przeznaczyć na rozwój. Konrad Piasecki nie wytrzymał.

– Polemizowałabym z panem w zakresie tego, czy jest fatalna sytuacja finansów publicznych. Jaka to jest? – mówiła Jadwiga Emilewicz.

– Pani posłanko, jeśli przez dwa lata dług publiczny wzrasta o 433 mld, a to są oficjalne dane, to pani mi będzie… nie było w historii Polski, od Gierka, nie było momentu, w którym dług publiczny wzrastał w tak gigantyczny sposób – zwrócił uwagę Konrad Piasecki.

– Proszę powiedzieć, czy znajdzie pan w historii Polski, tysiąca lat ostatnich, moment, kiedy można było się zadłużać na tak niskiej stopie procentowej, jak dzisiaj? Czy może pan pokazać, czy którykolwiek, to jest czas na to, żeby zaciągać dług właśnie w celach rozwojowych – nie dawała za wygraną polityk.

– Z tego, co pamiętam, denary Bolesława Chrobrego miały bardzo niskie stopy procentowe – odparł dziennikarz.

– Jest najniższa w tej chwili od lat, a na pewno w czasie 30 lat naszej transformacji, to jest moment, kiedy, jeżeli mówimy o zadłużaniu to właśnie w tej chwili – utrzymywała Emilewicz.

Do tej absurdalnej wypowiedzi odniosła się na Twitterze Partia KORWiN.

„A tutaj Pani Emilewicz mówi o tym, że obecnie jest najlepszy czas na zadłużanie się. Jak widać helikopter zrzucający pieniądze nad Polskę to za mało i nadszedł czas na bomby gotówkowe prosto do kieszeni obywateli” – czytamy.

„Tych wariatów trzeba jak najszybciej odsunąć od finansów Polski” – skwitowała Partia KORWiN.

Źródła: TVN24/Twitter

6 KOMENTARZE

  1. Pieniądze biorą się z pracy polegającej na wytwarzaniu jakiegoś fizycznego dobra, a nie z kredytu. Sugerowałbym Pani Emilewicz kiedyś spróbować tej metody. Lekko nie będzie, ale jaka satysfakcja…

Comments are closed.