Marzenia migrantów z Calais Fot. twitter
REKLAMA
Problem imigracji stał się tematem kampanii wyborczej. Zapewne dlatego rząd chce pokazać, że w tej materii próbuje coś robić. Trzeba jednak zauważyć, że pewien klimat przychylności wobec zjawiska migracji w Europie się kończy. Jeśli uznać najazd migrantów na naszą granicę za element wojny hybrydowej, to prezydent Łukaszenka wybrał zły czas.

Dobrym przykładem „zmian klimatycznych” wobec migracji jest Francja, która zaostrza warunki uzyskania wiz dla obywateli Maroka, Algierii i Tunezji. To odpowiedź na działania tych krajów Maghrebu, które nie chcą przyjmować do siebie swoich obywateli – nielegalnych migrantów.

Wywołało to oburzenie kilku stowarzyszeń proimigracyjnych. Decyzję krytykował m.in. Henry Masson, prezes związanej z protestantami organizacji wspierania migrantów Cimade. Masson uważa to za „szczególnie szokujący” krok polityczny wobec trzech krajów, „z którymi od bardzo dawna utrzymujemy bardzo silne stosunki”.

REKLAMA

Stowarzyszenia proimigranckie mają jednak własne kłopoty. Jedno z nich związane z lewicowymi aktywistami o nazwie „Utopia 56” znalazło się na radarze francuskich służb wywiadowczych. Zarzuca się im wykorzystywanie migrantów do realizacji radykalnych celów politycznych, a nawet osłabianie ochrony granic.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Notatka służb wywiadu terytorialnego podkreśla dryf ideologii stowarzyszenia w kierunku środowisk ultralewicowych i ich prawdopodobne powiązania z przemytnikami migrantów. Jedną z ostatnich akcji „Utopii” 4 września było umieszczenie 1200 migrantów w namiotach w parku André Citroën w Paryżu, tuż pod prefekturą regionu Ile-de-France.

Domagali się większej liczby mieszkań dla migrantów. Akcja pokazał ich umiejętne wykorzystywanie przekazu medialnego i państwo szybko jakieś zastępcze lokalne znalazło. Wywiad zauważa jednak, że medialne manipulacje stowarzyszenia i tego typu happeningi, służą do narzucania państwu „otwartej” polityki migracyjnej i bezwarunkowego przyjmowania wszystkich migrantów.

Jeden z aktywistów Utopii 56 zwierzył się zresztą w wywiadzie dla „Le Figaro” w lipcu tego roku, że widzi w zmianie polityki imigracyjnej szansę na powstrzymanie „wzrostu nacjonalizmu” i zwiększania się „skrajnie prawicowego elektoratu”. Stąd umiejętne wykorzystywanie w takich akcjach mediów do gry emocjami.

„Utopia” zresztą manipuluje faktami. Ulokowanym w miasteczku namiotowym w Paryżu 1204 migrantów przedstawiano jeko „uchodźców z Afganistanu”. Na portalach społecznościowych stowarzyszenie umieściło filmy z obecnymi tam Afgańczykami, którzy opowiadali o strachu przed talibami. W rzeczywistości migrantów z tego kraju było mniej niż 10% i stanowili zasłonę dymną dla akcji otwarcia się na powszechną migrację.

Akcja była zresztą czysto propagandowa i taki był jej skutek. Dla przykładu, z 30 migrantów zabranych do ośrodka w Bretanii, 23 jeszcze tego samego dnia wyjechało do… Paryża. Zebrani w parku migranci nie zawsze okazują się bezdomni. Pewien mężczyzna, kiedy zorientował się, że autobus podstawiony przez prefekturę wywiezie go do ośrodka poza Paryż, zrezygnował i stwierdził, że nie może, bo ma niedaleko… zaparkowany samochód.

Utopia 56 inscenizuje wydarzenia mające zagrać na uczuciach ludzi i wykorzystuje często ludzi, którzy już np. mają mieszkania. Okzało się także, że blisko setka osób zebranych przez stowarzyszenie w parku Javel André Citroëna to nielegalni imigranci z nakazami opuszczenia Francji.

Notatka służb wywiadu pokazuje, że Utopia wykorzystuje nieszczęścia ludzi do celów politycznych. To m.in. to stowarzyszenie stało za utworzeniem słynnej „Dżungli w Calais” w 2016 roku. „Utopia” jest ściśle powiązana z kręgami radykalnej lewicy i ulega radykalizacji. Stosuje „retorykę antysystemową” i „stygmatyzuje organa ścigania”. Dochodzi do prowokowania policji, a wywołane incydenty są filmowane i umieszczane w internecie; zgodnie z taktyką ultra-lewicy.

Notatka wywiadowcza wskazuje również na związki stowarzyszenia z przemytem migrantów. Działacze stowarzyszenia byli przyłapywani na aktywnej pomocy w nielegalnym przekraczaniu granic. Asystują w forsowaniu La Manche, a w przypadku niebezpieczeństwa, alarmują straż.

Uwagę zwraca także finansowanie „Utopii 56” przez darczyńców, którymi są znane firmy, jak ubezpieczenia Axa, Nexity, sieć sklepów Monoprix czy Saleforce.

Źródło: AFP/ Le Figaro/ Valeurs

REKLAMA