Używanie maseczek jest osobistą decyzją mieszkańców. Niestety nie u nas

Flaga Finlandii. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Flaga Finlandii. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Prenumerata Najwyższego Czasu!

Używanie maseczek ochronnych jest osobistą decyzją mieszkańców Finlandii – krajowe organy epidemiczno-sanitarne ogłosiły w czwartek zmianę rekomendacji o stosowaniu maseczek w miejscach publicznych.

Zgodnie z nowymi wytycznymi Fińskiego Instytutu Zdrowia i Spraw Socjalnych (THL) każdy powinien „sam rozważyć”, dokonując oceny sytuacji oraz ryzyka, celowość stosowania maseczek. Szczególnie dotyczyć to powinno osób niezaszczepionych.

Władze podtrzymały jednocześnie zalecenie używania maseczek (przez osoby powyżej 16. roku życia) w miejscach zatłoczonych czy w środkach komunikacji publicznej. Zakłada się, że ciągu najbliższych tygodni z tramwajów, autobusów i pociągów będzie korzystać więcej pasażerów udających się do miejsca pracy, gdy w połowie października przestanie obowiązywać krajowa rekomendacja o wykonywaniu telepracy.

Organy nie widzą też potrzeby dalszego stosowania maseczek w szkołach. Zdaniem naczelnego lekarza THL Otto Helve, w tych placówkach ryzyko zakażenia się koronawirusem jest na bardzo niskim poziomie.

W 5,5 mln Finlandii obie dawki szczepionek otrzymało dotychczas ponad 70 proc. mieszkańców powyżej 12. roku życia. Obecnie dzienny poziom zakażeń jest na poziomie około pół tysiąca. W kraju przez okres trwania pandemii nie wprowadzono nakazu stosowania maseczek, lecz ogólnokrajową rekomendację. Jedynie tymczasowo w tym roku stosowanie maseczek miało charakter obowiązku (choć bez kary za ich brak) w środkach komunikacji publicznej w Helsinkach.

PAP

2 KOMENTARZE

  1. Dodam, że w tym kraju, podobnie jak w wielu innych znacznie bardzie „wyszczepionych” od Polski (w przypadku Finlandii o prawie 40%), w tym roku jest więcej zakażeń i zgonów niż w zeszłym. A w Polsce mniej – taka koincydencja.

Comments are closed.