Niemcy zdjęcie ilustracyjne
Niemcy. zdjęcie ilustracyjne
REKLAMA
Berliński Senat zdecyduje o ważności wyborów do niemieckiego parlamentu w stolicy RFN. Do tej pory doliczono się aż 13 tysięcy nieważnych głosów.

Wybory w Berlinie, który poza tym, że jest stolicą Niemiec, jest także osobnym krajem związkowym federacji, mogą zostać unieważnione. Wszystko przez liczne nieprawidłowości.

Po pierwsze – w samym dniu wyborów mieszkańcy Berlina mieli utrudniony dostęp do urn z powodu organizowanego w tym samym dniu maratonu. Ulice były zakorkowane i uniemożliwiały momentami dotarcie do kilku lokali wyborczych, czy dostarczenie do nich brakujących kart do głosowań.

REKLAMA

Dochodziło również do licznych błędów – np. część kart wyborczych została rozesłana nie do tych okręgów wyborczych, co trzeba.

Z powodu tego chaosu Petra Michaelis, szefowa berlińskiego biura wyborczego, honorowo złożyła dymisję.

„Konieczne jest powtórzenie przynajmniej wyborów do Izby Deputowanych, gdzie wystąpiła uderzająca liczba głosów nieważnych w co najmniej 99 okręgach stołecznych. Ponad 13 tys. głosów zostało uznane za nieważne” – pisze dziennik „Berliner Zeitung”.

Dziennik dodaje że „nawet jeśli oddasz prawidłowo głos na niewłaściwej karcie do głosowania, taki głos będzie nieważny”.

Poza tym „Berliner Zeitung” zauważa, że obostrzenia covidowe utrudniały pracę urzędnikom liczącym głosy.

„Coraz głośniej zadawane jest pytanie, czy zajdzie potrzeba powtórzenia części wyborów w Berlinie, tym bardziej że o zdobyciu niektórych mandatów zadecydowało dosłownie kilkanaście głosów” – czytamy.

Źródło: „Berliner Zeitung”

REKLAMA