Przerwane spotkanie w Świdnicy. Znany aktor PIJANY. Tłumaczy: Tak się czasami zdarza [VIDEO]

Alkohol/Obrazek ilustarcyjny/Fot. Pixabay
Alkohol/Obrazek ilustarcyjny/Fot. Pixabay
Czarny tydzień w sklep-niezalezna.pl
Czarny tydzień w sklep-niezalezna.pl
Świdnicki Ośrodek Kultury w ramach projektu „Alchemia teatralna” zorganizował spotkanie z aktorem Adamem Ferencym. Ten przyszedł kompletnie pijany. Po jego dziwnych wypowiedziach publiczność zaczęła opuszczać salę, aż wreszcie spotkanie zostało przerwane.

Portal Swidnica24.pl relacjonował, że Ferency „momentami nielogicznie odpowiadał na zadawane mu pytania, przekomarzał się z publicznością na tematy polityczne, z trudem składał kolejne zdania, a także powtarzał się w swoich wypowiedziach”.

Oburzeni widzowie zaczęli wychodzić ze spotkania. W pewnym momencie organizatorzy zdecydowali się je przerwać, a właściwie przedwcześnie zakończyć.

„W związku z niedyspozycją gościa Alchemii – Adama Ferencego – spotkanie zostało przerwane przez organizatorów. Jest nam niezmiernie przykro w związku z zaistniałą sytuacją. Przepraszamy wszystkich widzów” – brzmi komunikat zamieszczony na stronie Świdnickiego Ośrodka Kultury.

Do sprawy w rozmowie z „Onetem” odniósł się sam Ferency.

Organizatorka przerwała to spotkanie, uzasadniając to moją niedyspozycją. Fakt, byłem nietrzeźwy. Bardzo tego żałuję. To był przypadek. Ta sytuacja nie powinna się zdarzyć. Ale tak się czasami zdarza – powiedział Ferency.

 

12 KOMENTARZE

  1. Przynajmniej nie walił ściemy z chorą golenią czy inną egzotyczną przypadłością.
    A rozwiązanie było proste – polać publiczności i dyskusja byłaby pierwsza klasa :-)

  2. Tak mężczyźni załatwiają sprawę, jak stanie się taka awaria. A tchórze i kombinatorzy, czyli 90% polackich politykierów, brną w kłamstwa i zaprzeczanie. Popatrzcie na postkomunę, agenta bolka, euroentuzjastów, czy dzisiejszych rządowych komiwojażerów big pharmy. Fuj.

  3. No nie wiem, skoro potrzebował alkoholu by pozwolić sobie na odwagę, by powiedzieć to co naprawdę myśli o PiSuarze, za kierownicą nie siedział,… nie widzę problemu😁 …🦆—🔫

  4. Byłem na małym spotkaniu w knajpie w okolicach nota bene Rakowieckiej, sto lat temu :). Znałem może 2-3 osoby, było pewnie ok 10-12. Wpadł na 5- 7 minut pan Adam F (o ile pamiętam, ale raczej tak). Nie pamiętam czy wypił jednego, raczej odmawiał/wzbraniał się.
    W każdym razie spora liczba ze zgromadzonych, usiłowała mocno pokazać jak go dobrze znają (no kogoś znał, skoro przyszedł). „Adam, Adam, siadaj, wypij”.
    Cóz, ktoś mniej znany byłby ciszej witany :)

  5. Kiedyś czytałm, że „młodszy z braci z Vabanku”, na spotkaniu z publ., chyba to lata 2005-2007, w odpowiedzi na „rechoty antypisowskie” konferansjera i publiczności, powiedział, że jest za PiS, co wymagało pewnej odwagi.
    Spodobało mi się to, bo – z mojego, niepropisowskiego punktu widzenia – „antypisowski rechot a la poźniejszy o dekadę KOD”, byl po prostu bratem „rechotu antypolskiego”.

    • No, ale też go widziałem „niezłego”, ale w sytuacji mniej publicznej, bo coś dokupywał w małym pubie (nie pamiętam, może sklepy były zamknięte).

  6. „Fakt, byłem nietrzeźwy. Bardzo tego żałuję. To był przypadek.”
    Miło, że beż ściemniania, przynajmniej w początkowej części.
    Raczej nie był to przypadek.
    Jakby mu wlali na siłę :))))jak C. Grantowi na „Półmoc, płółnocny zachód”, to by była przemoc.
    Przypadek to wtedy, gdy np. w Świdnicy wisi w parku chmura alkoholu na wysokości 1,5-2 metry. Wszyscy ją omijają ;))), a AF nie wiedział, i przypadkiem w niej stanął….

Comments are closed.