Coraz więcej infekcji górnych dróg oddechowych wśród dzieci

Dziecko w masce Źródło: Pixabay
Dziecko w masce Źródło: Pixabay
Czarny tydzień w sklep-niezalezna.pl
Czarny tydzień w sklep-niezalezna.pl
Niemcy. Instytut Roberta Kocha (RKI) informuje o gwałtownym wzroście liczby przyjęć dzieci do szpitala z powodu infekcji górnych dróg oddechowych. Stowarzyszenie Pediatrów potwierdza: „Niestety, w tej chwili następuje eskalacja”.

Jakob Maske, rzecznik Federalnego Stowarzyszenia Pediatrów i lekarzy nastolatków mówi, że od kilku tygodni obserwuje się duży wzrost chorych dzieci z objawami takimi jak kaszel i gorączka.

Instytut Roberta Kocha (RKI) informuje o gwałtownym wzroście liczby przyjęć do szpitala z powodu zakażeń syncytialnym wirusem oddechowym (RSV) u osób w wieku od jednego do czterech lat. To infekcja dróg oddechowych, która może być niebezpieczna dla małych dzieci.

– Mamy nieco więcej chorych dzieci niż zwykle w tym czasie i coraz mniej łóżek w szpitalach dziecięcych z powodu braku personelu – mówi Maske.

Lekarze obawiają się tego, co może nastąpić zimą, jeśli liczba dzieci z problemami dot. górnych dróg oddechowych będzie w tym czasie rosła.

Według Maske, już teraz bardzo trudno jest pomieścić małych pacjentów w szpitalach.

Podobne problemy z infekcjami górnych dróg oddechowych wśród dzieci były sygnalizowane w USA, Australii i Japonii.

Źródło: welt.de

34 KOMENTARZE

  1. W okresie od 23 do 30 września 2021 r. zarejestrowano w Polsce ogółem 119.471 zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę, przodują najbardziej wyszczepione regiony : Mazowieckie 21335 , Pomorskie 26470, Wielkopolskie 21729 a najmniej wyszczpione : Podkarpackie : 1333, Lubelskie : 3065

    • Przede wszystkim skutki zmuszania dzieci do noszenia masek. W
      Wydawało się że dzisiaj, przy tak łatwym dostepie do wiedzy naukowej, wszyscy natychmiast sobie uświadomią koszmarne skutki noszenia masek. Szczególnie u dzieci, bo ich organizmy rozwijając się, mają ograniczone czyjąś głupotą możliwości swobodnego oddychania. Nie licząc wylęgarni mnóstwa drobnoustrojów na maskach…

  2. Nie ma się co dziwić jak dzieci cały dzień noszą brudne mokre szmaty na twarzy.To jest chore.Dlaczego ludzie wierzycie ,że szmaty zapobiegają rozprzestrzenianiu się wirusa co jest z wami,?? Gdzie jesteście lekarze ,że pozwalacie na zabobonne praktyki.

  3. Trujcie dalej dzieci pożywieniem przetworzonym, pozamykajcie je w domach przed idiotyczne lockdawny i szczepcie na potęgę, a będziemy mieli wysyp „odpornego” zdrowego nowego pokolenia

  4. Za chwilę się dowiemy, że jest na to jedyne lekarstwo- słynna „szczepionka” zwana eksperymentem działa na kilka wirusów również na ten wspomniany w artykule

  5. Straszyć, straszyć i jeszcze raz straszyć. Cóż jest bardziej cennego dla rodzica niż zdrowie dziecka? Biegiem popędzi z nim do zaszprycowania.

  6. przygotowanie pola do akcji „szczepić wszystkie dzieci”. Głowę dam sobie uciąć, że te szpitalne przypadki są naciągane. A w sezonie jesiennym zawsze jest wzrost infekcji i dzieci, i dorosłych.

  7. Efekt spadku odporności po 1,5 rocznej izolacji i maskowaniu, Wysyp infekcji dopiero będzie, zawsze sezon przeziębień zaczynał się koniec października/listopad, celowe osłabienie systemu immunologicznego dzieci przez rządzących wyszło wcześniej niż zwykle. U nas też maluchy łapią przeziębienia i wirusowy kaszel.

  8. Jak można dzieciom i dorosłym kazać chodzić w szmatach zabraniając swobodnego oddechu?LEKARZE CO WY NA TO? Podporzadkowaliscie się politykom?to oni teraz leczą?

  9. Przeszkadzały im plastikowe słomki, którymi można było poić ciężko chorych ludzi, ale tony walających się masek, i to z zawartością różnych patogenów, już nie. Gdzie jest minister środowiska?

  10. TE ZACHOROWANIA TO EFEKT TLENKU GRAFENU ZAWARTEGO 2 MASKACH, ALE TEŻ ROZPYLANEGO (CHEMITRIALS). Poczytajcie więcej na dekonspiracja. neon24.pl – jest tam też o zapobieganiu i detoksykacji po szprycy

Comments are closed.