Straż Graniczna: Białoruski patrol oddał strzały w kierunku żołnierzy Wojska Polskiego

Granica polsko-białoruska/Obrazek ilustracyjny/Fot. Ludek, CC BY-SA 2.5, Wikimedia Commons
Granica polsko-białoruska/Obrazek ilustracyjny/Fot. Ludek, CC BY-SA 2.5, Wikimedia Commons
Prenumerata Najwyższego Czasu!
Patrol służb białoruskich oddał w czwartek strzały w kierunku żołnierzy Wojska Polskiego, którzy ze Strażą Graniczną patrolują granicę; prawdopodobnie było to przy użyciu ślepej amunicji; nikomu nic się stało – poinformowała w piątek rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska.

O zdarzeniu rzeczniczka SG poinformowała na piątkowej konferencji prasowej poświęconej sytuacji przy granicy polsko-białoruskiej.

Patrol służb białoruskich oddał strzały w kierunku żołnierzy Wojska Polskiego, którzy razem z nami patrolują granicę. Prawdopodobnie było to przy użyciu ślepej amunicji. Nikomu nic się stało – powiedziała ppor. Michalska.

Jak dodała, mogły być to strzały celowo chybione. – Tych prowokacji jest coraz więcej – zaznaczyła rzeczniczka Straży Granicznej.

Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Polska Straż Graniczna notuje coraz więcej osób, które próbują nielegalnie przedostać się do Polski z Białorusi. Od sierpnia odnotowano kilkanaście tysięcy takich prób. Zatrzymywane są też osoby podejrzane o pomocnictwo w nielegalnym przekraczaniu granicy – tylko w tym miesiącu to 57 osób. Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy.

Źródło: PAP

22 KOMENTARZE

  1. Prowokacja,jakby nasi odpowiedzieli ogniem to by było że strzelają do imigrantów,już Białorusini by sobie jakiegoś migranta ubili na dowód

    • Chyba dobrze zrobili, iż nie odpowiedzieli. Incydenty graniczne mogłyby jednak spowodować wzrost popularności Łukaszenki — który Białorusinom najwyraźniej się już znudził — na zasadzie: „Polacy nas atakują, prezydent nas broni!”.

      Wydaje mi się, że tę „hybrydową wojenkę” trzeba przetrwać bez przekształcania jej w prawdziwą — a efektem chyba będzie odejście Łukaszenki. Wygląda na to, jakby zdecydował się na jakieś „pokerowe zagranie” — i chodziłoby o to, aby przegrał (g = s).

  2. jeśli ślepa amunicja to mogli strzelać np. do siebie, a nasi bombardują ich szprycami a raczej propagandą szprycową, źródło informacji pap a do kogo należy pap ano Polska Agencja Prasowa – polska publiczna agencja prasowa, jedyna państwowa agencja informacyjna w Polsce. nawet gdyby Białorusini kichali w nas ślepakiem kowidem pap od razu znajduje co potrzeba tzn, uzasadnienie dla wprowadzenia stanu wyjątkowego

  3. Spokojnie, już tam miejscowy sołtys się za to weźmie.

    Bo przecież nie JUDENRAT w Wwie. Wwę właśnie zaatakowała jakaś fisda z Brukseli i muszą się bronić.

    Co prawda mogliby ją na Okęciu zawrócić po kontroli osobistej jako osobę o „poglądach nie akceptowanych przez naszą społeczność”, no ale to są ludzie bez jaj, vide Naczelny Impotent Kraju Kałczyński!

  4. Co z naszym wywiadem ? Przecież nazwiska tych Białorusinów łącznie z ich rozmowami i rozkazami powinny być od razu publicznie dostępne !

  5. Niech zatrudnią Legie Cudzoziemską do ochrony granicy, skoro sami się czegoś obawiają, czy nie dają rady. A i spora cześć legionistów by się ucieszyła, ze pooddychają ojczystym powietrzem.

Comments are closed.