Była prezes szpitala w Tarnowskich Górach zatrzymana. Grozi jej do 5 lat więzienia

Kobieta w kajdankach. Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
Kobieta w kajdankach. Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay

Policjanci z Wydziału do walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zatrzymali byłą prezes szpitala w Tarnowskich Górach pod zarzutem przywłaszczenia pieniędzy za nieodbyte w rzeczywistości delegacje.

Podejrzanej grozi do 5 lat więzienia. O jej dalszym losie zadecyduje sąd.

Jak poinformował w środę zespół prasowy śląskiej policji, funkcjonariusze zakończyli właśnie prowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gliwicach śledztwo, w którym wykryli poświadczenie nieprawdy w dokumentach dotyczących służbowych wyjazdów prezeski w okresie od października 2015 do maja 2017 r.

Śledczy zabezpieczyli oryginały dokumentacji związanej z rozliczeniem wyjazdów służbowych i inne niezbędne dokumenty, przesłuchali świadków, przeprowadzili analizy i oględziny zabezpieczonej dokumentacji oraz dokonali ustaleń co do stanu faktycznego. Zdecydowana większość podmiotów współpracujących ze szpitalem nie potwierdziła, we wskazanych im datach, osobistych wizyt podejrzanej w ich siedzibach. Na podstawie zebranego materiału dowodowego zakwestionowano 42 wyjazdy na trasach wykazanych po kraju, gdzie łączne odległości wynosiły ponad 14 tys. km. Zatrzymana kobieta usłyszała zarzut przywłaszczenia sobie powierzonych jej środków.

18 KOMENTARZE

  1. Jeszcze trzeba sprawdzić teleporady. Za każdy telefon do pacjenta lekarze dostawali granty. Znajomy mówił, że lekarka, której zwrócił uwagę, że z aplikacji ZIP wynika jakoby do niego dzwoniła wiele razy a faktycznie dzwoniła raz, zaniemówiła z wrażenia bo nie wiedziała, że pacjent ma wgląd w usługi medyczne, które otrzymał.

  2. To teraz są prezesi szpitali? A nie prezydenci?

    No tak, przecież to spóły o bardzo ograniczonej odpowiedzialności. Właściwie nawet o zerowej odpowiedzialności, cud, że im się chce udawać jakieś leczenie kogokolwiek.

Comments are closed.