Drukarki rozgrzane. Izba Reprezentantów zgodziła się podnieść limit zadłużenia USA do 28,5 BILIONÓW dolarów

Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
REKLAMA
Kongres USA, 12 października zgodził się tymczasowo podnieść limit zadłużenia USA do końca roku, zapewniając pewne wytchnienie dla największej gospodarki świata. Dzięki poparciu Demokratów (219 głosów za do 206 przeciw) Izba Reprezentantów przyjęła środek, który przewiduje podniesienie limitu zadłużenia Stanów Zjednoczonych o 480 mld dolarów.

Umożliwi to regulowanie władzy federalnej regulowanie płatności do grudnia. Bez tej decyzji kraj mógłby znaleźć się w upadłości z dniem 18 października – ostrzegał Skarb Państwa. Zwiększenie zadłużenia było przedmiotem impasu w Senacie.

Ostatecznie zatwierdzono to tymczasowe rozwiązanie, ale przy sprzeciwie Republikanów. Ci odrzucają jednak przydzielenie czeku in blanco Bidenowi na długoterminowe wydatki, obawiając się, że roztrwoni pieniądze m.in. na tzw. politykę klimatyczną i społeczny „postęp”.

REKLAMA

Zadłużenia państwa zostanie teraz podniesione do astronomicznej sumy 28,5 bln, co jednak tylko oddala perspektywę technicznej niewypłacalności. Wcześniej podwyższenie limitu zaaprobował Senat.

To odejście od ustalonego w 2019 r. limitu zadłużenia jeszcze w wysokości… 22 bilionów. Prezydent Biden musi podpisać nowelizację przed 18 października. W ocenie Departamentu Skarbu USA jest to data graniczna, od której największa gospodarka świata stanęłaby na krawędzi niewypłacalności.

USA finansują swe wydatki, pożyczając pieniądze – sprzedają na aukcjach regularnie emitowane papiery dłużne o różnej zapadalności. Ameryka jest przy tym największym dłużnikiem świata.

USA nigdy jeszcze nie okazały się niewypłacalne, toteż ich obligacje skarbowe uznawane są za najbezpieczniejszą inwestycję świata. Są one denominowane w dolarach – głównej walucie, którą posługują się banki centralne i instytucje finansowe na świecie. Dlatego papiery dłużne USA uznawane są za filar globalnego systemu finansowego.

Źródło: AFP/ PAP

REKLAMA