Dociskanie cenzury. Google uderzy w tzw. denalistów klimatycznych

Siedziba Google / Fot. Wikimedia Commons
Siedziba Google / Fot. Wikimedia Commons
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Google zamierza uderzyć w tzw. denalistów klimatycznych. Negowanie zmian klimatu ma wiązać się z utratą wpływów reklamowych.

Wg Google na świecie ustalono „konsensus na temat istnienia oraz powodów zmiany klimatu”.

A ci, którzy będą źle pisać lub nagrywać nieprawomyślne filmy, czyli podważać wpływ antropogenicznych emisji gazów cieplarnianych na klimat, dostaną ostro po kieszeni.

Denalistom klimatycznym Google będzie usuwać reklamy, czyli pozbawi ich możliwości zarobku. Polityka taka ma być prowadzona także na należącej do Google’a platformy YouTube.

Nową formę cenzury Google tłumaczy troską o naszą planetę oraz rzekomą presją reklamodawców, którzy nie chcą, by ich produkty czy usługi były wyświetlane przy treściach podważających zdanie nauki na temat klimatu.

To nie pierwsze tego typu cenzorskie praktyki monopolisty na rynku, które mają docelowo wyeliminować jedną z fundamentalnych wartości, jaką jest wolność słowa, a co za tym idzie myśli i przekonań.

CZYTAJ TAKŻE:

14 KOMENTARZE

  1. Kiedyś był naukowy „konsensus”, że Słońce krąży wokół Ziemi. Najgorzej wyszedł na tym niejaki G. Bruno, ale współczesne konsensusy naukowe mogą jeszcze upowszechnić jego los.

    • Bruno źle wyszedł na głoszonych przez siebie herezjach o charakterze czysto (anty)religijnym — których przez bodajże 20 lat nie chciał odwołać, chociaż cierpliwie na to czekano.

      Dlaczego uczeni przez dłuższy czas nie przyjmowali modelu kopernikańskiego? Dlatego, że obliczenia dokonane na jego podstawie dawały GORSZE WYNIKI, niż te na podstawie systemu Ptolemeusza, dopracowywanego przez całe wieki. Dopiero Kepler, udoskonaliwszy ten system, spowodował przełom.

      • Dodam, że inkwizycja uznając Bruno winnym bluźnierstwa (o charakterze religijnym, jak słusznie napisałeś) uznała też, że nie zasługuje na karę śmierci ani długoletniego więzienia. Władze świeckie, które zawsze miały ostatnie słowo w sprawie wyroku, zadecydowały inaczej.

    • Kepler udoskonalił model kopernikański poprzez uściślenie, że planety krążą wokół Słońca nie po okręgach (jak zakładał Kopernik), ale po elipsach — oraz wprowadził pojęcie „prędkości polowej”. Dopiero wówczas powszechnie (i dość szybko) przyjęto model Kopernika, jako zarówno prostszy, jak i (po dopracowaniu przez Keplera) dający lepsze wyniki, jeśli chodzi o obliczenia pozycji planet, niż dotychczas uznawany system Ptolemeusza.

    • Nigdy wolności słowa nie było w szczególności wtedy gdy słowa zagrażały w jakikolwiek sposób władzy.
      Wolność nie istnieje, no chyba że jak w polskiej konstytucji „za wolność” robią „prawa konstytucyjne” spisane artykułach konstytucji następnie w dowolny sposób przez władzę interpretowane z wolnością nic wspólnego to nie ma.

  2. Wystarczy reaktywować ustawę Shermana i jej skrupulatnie przestrzegać. „Ustawa uznawała za nielegalne monopolizowanie działalności gospodarczej. Za sprzeczne z prawem uznawano również porozumienia lub zmowy, które działały w sposób ograniczający działalność gospodarczą (każdą umowę, związek w formie trustu lub innej oraz porozumienie tajne w celu ograniczenia produkcji lub handlu pomiędzy stanami lub innymi państwami).”

  3. Ciekawe, kiedy wulkanologia zostanie wyrzucona z uczelni i zakazana? Przed zakazem badania cieplnego oddziaływania Słońca na Ziemię czy po?

Comments are closed.