Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
REKLAMA
Czy przedsiębiorstwo, które wydaje 77 proc. budżetu na pensje, może funkcjonować dobrze? Taką sytuację mamy w Szpitalu Specjalistycznym w Pile. Rekordzista zarobił milion złotych w ciągu roku.

Szpital w Pile nie jest z pewnością jedyną placówką w Polsce, która lwią część dofinansowania wykorzystuje na wynagrodzenia. Tutaj mamy jednak tego oficjalne potwierdzenie.

Dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Pile Wojciech Szafrański potwierdził krążące w drugim obiegu informacje, jakoby jeden z lekarzy zarobił w ciągu roku aż 1 mln zł.

REKLAMA

Mamy do czynienia z lekarzem kontraktowym. Jest on na sparametryzowanej umowie, więc wynagrodzenie zależy od wykonanej pracy. Ale potwierdzam, że taka wartość wynagrodzenia została osiągnięta w naszym szpitalu – przyznał Szafrański.

Szpital jest taką jednostką, gdzie największą wartość stanowią wynagrodzenia. Tamten rok zakończyliśmy z kwotą bilansową 163 mln zł, z czego 77% stanowią wynagrodzenia – wyliczał dyrektor Szafrański.

Dodał, że w ciągu pół roku same dodatki covidowe pochłonęły kolejne 25 milionów złotych.

Taka struktura, w której lwią część budżetu pochłaniają płace oznacza, że brakuje pieniędzy na pozostałe niezbędne wydatki – leki, zakup nowszego sprzętu, utrzymanie placówki w czystości, itp.

Jednocześnie Szafrański powiedział, że z sytuacją, którą ma do czynienia w Pile, nie spotkał się w Krakowie, gdzie w przeszłości także kierował szpitalem.

W Krakowie wyglądało to inaczej. Gdy zaczynałem było to 56%, a później, wraz ze wzrostem płac doszło to do poziomu 59% – wspomniał Szafrański.

Źródło: twoja.pila.pl

REKLAMA