Brutalna walka z osobami uzależnionymi od narkotyków. Siłą zabierają ich do centrów zwalczania uzależnień

Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pexels
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pexels
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Od przejęcia w sierpniu władzy w Afganistanie przez Taliban najazdy na miejsca gromadzenia się narkomanów nasiliły się. W centrach uzależnień brutalnie zmusza się ich do odejścia od nałogu – podał we wtorek australijski portal News.com.au.

Afganistan odpowiada za 90 proc. światowej produkcji heroiny. Talibowie rozpoczęli zdecydowaną i brutalną kampanię wymierzoną w problem uzależnienia od narkotyków.

Australijski portal poinformował o najazdach na miejsca gromadzenia się narkomanów i zmuszaniu ich, przy użyciu siły i karabinów, do wejścia do samochodów mających odwieźć ich do centrów zwalczania uzależnień.

Podczas 45-dniowego pobytu w kabulskim centrum Ibn Sina stłoczeni mężczyźni spędzają większość czasu na swoich małych pryczach.

Doktorzy informują o niedoborach metadonu, leku używanego przy leczeniu uzależnienia od heroiny, oraz środków potrzebnych do zredukowania bólów towarzyszących odwykowi – podał portal.

Podczas poprzednich rządów talibów oficjalnie zakazano uprawy maku, jednak eksport heroiny z kontrolowanych przez Taliban terenów w czasie ich walk z wojskiem USA i ich sojuszników zaopatrywał grupę w środki sięgające miliardów dolarów.

W kraju zaobserwowano również wzrost produkcji metamfetaminy wytwarzanej z dziko rosnących w kraju roślin z rodziny przęślowatych.

Według ekspertów zajmujących się handlem i produkcją narkotyków 11 proc. z 34 mln populacji Afganistanu regularnie przyjmuje narkotyki, 4 do 6 proc. z nich jest natomiast od narkotyków uzależniona.

Po przejęciu władzy 15 sierpnia 2021 roku talibowie ogłosili zakaz produkcji narkotyków.

Źródło: PAP

5 KOMENTARZE

  1. No to znowu amerykańce wejdą. Myślicie że chodzi i chodziło o cos innego? W 2000r CIA urwały się miliardowe zyski z heroiny, teraz będzie podobnie.

  2. „podczas 45-dniowego pobytu w kabulskim centrum Ibn Sina stłoczeni mężczyźni spędzają większość czasu na swoich małych pryczach”

    Moim zdaniem komfort zapewniany narkomanom jest zbyt duży, jakie prycze?
    Na stojąco, 0,5 metra kwadratowego na osobnika jest wystarczające. Gdy dostrzegą żywego Allacha tu na ziemi i zaczną do talibów się modlić jak polskie ćpuny do Kotana, będą uleczeni.

Comments are closed.