Czesi znów wprowadzają obowiązek maskowania

Krecik, mężczyzna w maseczce Źródło: materiały prasowe, Pixabay, collage
Krecik, mężczyzna w maseczce. Źródło: materiały prasowe, Pixabay, collage
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!

Rząd Czech zdecydował w środę na nadzwyczajnym posiedzeniu o zaostrzeniu restrykcji sanitarnych związanych z Covid-19. Od poniedziałku maseczki będą obowiązkowe we wszystkich wnętrzach, a od 1 listopada personel restauracji ma sprawdzać zaświadczenia o szczepieniach.

Pogarszająca się sytuacja sanitarna zmusiła gabinet Andreja Babisza do zaostrzenia rygorów higienicznych. Od poniedziałku noszenie maseczek będzie obowiązkowe we wszystkich zamkniętych pomieszczeniach. W miejscach pracy wyjątkiem może być sytuacja, gdy w pomieszczeniu pracuje jedna osoba. Po przyjściu każdej następnej wszyscy muszą mieć założone maseczki.

Obecnie maseczki w zamkniętych przestrzeniach trzeba mieć jedynie w sklepach i środkach komunikacji miejskiej.

Ministerstwo zdrowia i resort szkolnictwa nie porozumiały się co do propozycji szefa resortu zdrowia Adama Vojtiecha, który postulował wprowadzenie obowiązku noszenia maseczek dla uczniów starszych niż 12 lat. Tym samym w szkołach nie wprowadzono nowych ograniczeń. Rząd ma o nich dyskutować w poniedziałek.

Najbardziej kontrowersyjną decyzją rządu jest zobowiązanie od 1 listopada personelu restauracji, barów lub gospód do kontroli certyfikatów szczepień u gości. Nie będą musieli okazywać ich przy wejściu, ale w chwili, gdy zajmą, miejsca w restauracji. Obowiązek nie dotyczy osób, które odbierają posiłki na wynos. Według ministra personel nie powinien obsługiwać osób, które nie mają zaświadczeń o szczepieniach, przebytej chorobie lub testach.

Zmieni się także czas ważności testów. Testy PCR, które dotąd obowiązywały przez 7 dni, od 1 listopada będą ważne przez 72 godziny, a test antygenowy – przez 1 dzień. Jednocześnie kasy chorych nie będą finansować bezpłatnych testów. Każda ubezpieczona osoba ma prawo do jednego testu antygenowego w tygodniu i do dwóch testów PCR. Minister zdrowia zapowiedział, że testy nadal będą miały regulowane ceny.

(PAP)

9 KOMENTARZE

  1. Maseczki przejdą już do historii jako symbol medycznego kretyństwa początku XXI wieku, ha ha.

    W przyszłości wnuki będą mieć bekę z tych znachorskich obrzędów swoich dziadków, a szczepienia z brudnych bełtów rysować uśmiech na ich twarzy z wyrazem politowania.

  2. „W miejscach pracy wyjątkiem może być sytuacja, gdy w pomieszczeniu pracuje jedna osoba. Po przyjściu każdej następnej wszyscy muszą mieć założone maseczki.”

    Jest to kolejny przykład terroru, bo medycznie prawidłowe postępowanie powinno wygladać tak: do pomieszczenia chce wejść kolejna osoba; wietrzymy pomieszczenie min. 10 minut, dezynfekujemy wszystko i dopiero w maseczkach zasiadamy.
    Metoda ‚na babisza’ jest epidemiologicznie kretyńska. Więc o co kaman? Każdy wie.

Comments are closed.