Jest akt oskarżenia. Co grozi Beacie Kozidrak za jazdę po pijaku?

Beata Kozidrak - jazda po alkoholu.
Beata Kozidrak. (Fot. Serecki, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons)
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Prokuratura skierowała w środę do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów akt oskarżenia przeciwko Beacie Pietras, znanej pod panieńskim nazwiskiem Kozidrak. Wokalistka zespołu „Bajm” odpowie za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości. W momencie zatrzymania miała 2 promile w wydychanym powietrzu.

„Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w środę 20 września. Prokuratura zarzuca oskarżonej popełnienie czynu opisanego w art. 178a p. 1 kodeksu karnego, czyli kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, co zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2” – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Aleksandra Skrzyniarz.

Jak wynika z ustaleń Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów, 1 września około godziny 19.40 Beata Pietras (wyraziła zgodę na publikację imienia i nazwiska) poruszając się samochodem marki bmw, przy skrzyżowaniu al. Niepodległości i ulicy Batorego na warszawskim Mokotowie, „umyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym”, gdy nietrzeźwa kierowała autem.

Tuż po zatrzymaniu badanie wykazało 2 promile alkoholu w wydychanym przez artystkę powietrzu.

O tym, że kierująca bmw może być nietrzeźwa, poinformowali policję inni kierowcy. Para świadków, podróżujących w tym samym kierunku co wokalistka zespołu „Bajm” zauważyła, że kierowany przez nią pojazd chaotycznie zmienia pasy ruchu, podjeżdża bardzo blisko pojazdów, wymuszając tym samym reakcje innych uczestników ruchu.

Z relacji jednej z przesłuchanych osób wynika, że bmw wjeżdżało również na krawężniki. Zdarzenie zostało nagrane przez pasażera innego samochodu. To świadkowie uniemożliwili artystce odjechanie ze skrzyżowania al. Niepodległości i ul. Batorego do czasu przyjazdu policji.

Beata Pietras jeszcze na miejscu zdarzenia oświadczyła policjantom, że dzień wcześniej była na spotkaniu, które zakończyło się około 2 w nocy. To wtedy miała spożywać wino, z jej relacji wynikało, że wypiła około 1 litra alkoholu. Na komendzie, podczas przesłuchania w charakterze podejrzanej, przyznała się do winy, ale skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

Wokalistka zespołu „Bajm” 2 września wydała krótkie oświadczenie. W mediach społecznościowych napisała: „Kochani, przepraszam wszystkich. Wiem, że was zawiodłam. Z całego serca żałuję tego, co się wczoraj wydarzyło. Bardzo się tego wstydzę. Wiem, że musze ponieść konsekwencje tego, co się stało. Jestem na to gotowa”.

Wobec Beaty Pietras nie zastosowano żadnych środków zapobiegawczych, po zdarzeniu policja zabezpieczyła jej prawo jazdy. Artystka nie była karana sądownie. Auto, którym poruszała się 1 września jest jej własnością.

24 KOMENTARZE

  1. Dokładnie nic jej nie grozi. Kowalski siedziałby na dołku do sprawy, ale celebryci są nietykalni, Najwyżej mogą dostać odszkodowanie za utracony dochód.

  2. ,że przytrafiło się to pani Beacie. Mam dla tej kobiety tony szcunku bo wokalistką jest fenomenalną. Jedna z nielicznych artystek polskich jaką można pokazać na całym świecie i wszędzie będzie doceniona

    • Chyba kpisz, kumie. Ani glosu, ani aparycji, a wogole to twoj szacunek dla nicosci swiadczy jakiego wymiaru jest twoj gust i … muzyczne zamilowanie, chyba ze ten „caly swiat” konczy sie na koncu wlasnego nosa. Jej sie nic nie przytrafilo, za wyjatkiem ignorancji wobec prawa i lekkomyslnosci wynikajacej ze zwyklej glupoty.

  3. Kiedyś jakiś bhp-owiec opowiadał, ze na statku (miejsce pracy) odbyły się imieniny bosmana.
    Jeden z gości postanowił wyjść przez okno kabiny, a że było to ok. 2 pięter nad pokładem, złamał nogę.
    Zgromadzeni przyznali się do spożycia alkoholu w miejscu pracy: zeznali, że na spotkaniu było 15 osób, i wypito razem wspólnie … 2 butelki wina :))))

  4. Artyści i „artyści”, zwłaszcza jak ich sława sięga poza powiat, nieraz zapewne wykorzystują „charyzmę” do czarowania policmajstrów.
    Nieraz, tj. jak sądzę w 95% – 99,9% przypadków, są zapewne „puszczani” przez kontrol, pomimo, iż sprawdzenie lub jeden rzut oka wskazuje, że „spożywali”.
    Sądzę, że tu wyszlo jak wyszło, bo były zaangażowane „osoby trzecie”, ci świadkowie

    • Chyba nie trzeba wykazywać. W kręgach plemienno-zainteresowanych, przynależność plemienna artysty czy „artysty”, już na początku ewentualnej kariery, jest raczej znana. A tu jest gwiazda – kimkolwiek jest etnicznie, to już tamci wiedzą.

      • PS. Kiedyś, jak jeszcze czytywałem gw, śmiałem się z historii, którą uznałem za wymysł. Młoda aktorka z ostrym noskiem, otrzymywała sporo ofert gry, ktoś ją spytał w końcu czy jest Ż., zaprzeczyła, oferty się skończyły. Dziś sądzę, że tak to się mniej więcej kręci

  5. Przeciez wypadku nie spowodowala ani nikogo nie skrzywdzila wiec o co to całe zamieszanie? Jeden wypije i moze normalnie jechac a drugi po trzezwemu spowoduje wypadek i kogos zabije. Mieszkam od kilkudzisieciu lat w US i w moim stanie karanym sie jest dopiero wtedy jak jest sie spowoduje po pijanemu wypadek i to nie jak sie jest uczestnikiem ale sprawca.

    • To jest właściwe podejście do sprawy. Odpowiedzialność za to, co zrobiłeś a nie za to, co mógłbyś zrobić. Wtedy Najsztub z pewnością by się nie wywinął a pani Beata być może bezpiecznie dotarła do domu.

  6. Jak sie jest bardzo pijanym to jest to tylko wykroczenie ale nie zeby robic z tego nie wiadomo jaka afere. W Polsce biurokracja kwitnie i urzednicy przescigaja sie w swoich madrych ustawach i zakazach ale jak popatrzec na statystyke wypadkow to zadnego to efektu nie przynosi – tyle dokladnie warta jest ich praca i te ich zakazy – jeszcze tylko brakuje zeby na krzeslo elektyczne sadzali jak sie jedzie po winie

Comments are closed.