Pierwsze miasto wprowadziło „czeki na paliwo” dla najuboższych

Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Rosnące w Europie ceny paliwa zachęcają do różnych działań osłonowych. We Francji ministerstwo finansów i gospodarki raczej wyklucza obniżkę podatków, ale władze lokalne podejmują rozwiązania w postaci czeków na paliwo.

Pierwszym miastem jest Castres (departament Tarn), które korzysta tu z przepisów o pomocy socjalnej wprowadzonych jeszcze w 2008 roku. Mer wprowadził wówczas kilka rodzajów pomocy, aby pomóc najbiedniejszym gospodarstwom domowym.

Wywodzący się z prawicy mer wprowadził dopłaty do paliwa dla mieszkańców w wysokości do maksymalnie 35 euro miesięcznie. Jednak, by z tej pomocy skorzystać, muszą być spełnione pewne kryteria.

Trzeba mieszkać w Castres przez co najmniej sześć miesięcy, posiadać kontrakt pracy, przynajmniej od miesiąca lub być płatnym stażystą w ramach programu integracyjnego. Dochód miesięczny nie może też przekroczyć wysokości 932,40 euro netto lub 1349,31 euro netto dla pary.

Dodatkowo, miejsce pracy, do którego dojeżdżamy, musi być oddalone od domu o co najmniej siedem kilometrów.

Trochę nie wiadomo czy skóra wara jest wyprawki. Zaświadczeń będzie sporo, dochodzą koszty weryfikacji, wyliczeń, czyli dodatkowa praca urzędników. Efektem może być maksymalny dodatek 35 euro.

Mer Pascal Bugis, tłumaczy swoje działania tym, że jego służby socjalne w ostatnich tygodniach odnotowały wzrost liczby próśb o pomoc. 40 z nich uzasadniano brakiem pieniędzy na paliwo.

Miasto Castres ma różne rodzaje „socjalu”. Najbiedniejsi obywatele mogą już korzystać z systemu pomocy wzajemnej, dopłat do wody. Także komunikacja miejska w Castres jest bezpłatna. Mer Pascal Bugis uzasadniał to względami ekologicznymi i chęcią ograniczenia ruchu w centrum miasta. Teraz będą czeki na benzynę.

Przy okazji warto odnotować, że nie czekając na zapowiedzi rządu, także kilka firm postanowiło pomóc Francuzom w kwestii drożyny na stajach paliwowych.

Sieć handlowa Leclerc zdecydowała się sprzedawać benzynę po kosztach własnych do końca października. Podobnie jak Casino, które uruchomiło system kuponów. Tą drogą poszedł także Carrefour i tam za rachunek z zakupionego paliwa otrzymuje się kupon na zakupy w jego sklepie.

Źródło: Capital.fr

4 KOMENTARZE

  1. Już było. Za benzyną na kartki stało się godzinami. Oczywiście Francuzi nie połącza wysokich cen paliw z zieloną utopią, bo mają mózgi sprane przez media.

Comments are closed.