Straż miejska kontra Trzaskowski. Służby postawiły prezydentowi ultimatum

Straż miejska i Rafał Trzaskowski/Fot. PAP (kolaż)
Straż miejska i Rafał Trzaskowski/Fot. PAP (kolaż)
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Liczymy na porozumienie ze strażnikami miejskimi. Będziemy o tym wspólnie rozmawiać – powiedziała PAP rzecznik stołecznego ratusza Monika Beuth-Lutyk.

Do stołecznego ratusza wpłynęło pismo, w którym strażnicy miejscy stawiają ultimatum prezydentowi Rafałowi Trzaskowskiemu. Żądają podwyżek i dymisji Komendanta Straży Miejskiej w Warszawie. Jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione do 18 grudnia, rozpoczną akcję protestacyjną.

– Nie dziwią nas postulaty strażników miejskich, rozumiemy je. Wszystko drożeje, rosną ceny prądu i gazu – przekazała rzeczniczka stołecznego ratusza. – Jako miasto też jesteśmy w ciężkiej sytuacji. Planujemy cięcia w budżecie, które będą wynikiem Polskiego Ładu – dodała. Jednocześnie zaznaczyła, że miasto podejmie rozmowy ze strażnikami. – Liczymy na porozumienie ze strażnikami miejskimi. Będziemy o tym wspólnie rozmawiać – powiedziała Monika Beuth-Lutyk. Przypomniała też, że strażnicy nie są jedyną grupą społeczną, która chce podwyżek.

Warszawscy strażnicy napisali w piśmie o swojej katastrofalnej sytuacji finansowej i kadrowej. Żądają podniesienia miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego strażników o 1700 zł z wyrównaniem od września 2019 roku, a innych pracowników o 800 złotych brutto. Drugi ze stawianych warunków dotyczy dymisji stołecznego komendanta straży, który – ich zdaniem – jest odpowiedzialny za doprowadzenie do tej dramatycznej sytuacji.

Strażnicy dają miesiąc na spełnienie żądań, w przeciwnym razie rozpoczną akcję protestacyjną. Zgodnie z ustawą pracownicy korpusu służby cywilnej, a więc również strażnicy miejscy, objęci są całkowitym zakazem strajku. Mogą jednak brać udział w akcjach protestacyjnych, których przebieg nie zakłóca normalnego funkcjonowania urzędu.

Strażnicy mogą zatem np. oflagować budynek, przyczepić specjalne odznaki, czy prowadzić tzw. strajk włoski, polegający na bardzo drobiazgowym wykonywaniu obowiązków służbowych, co powoduje blokadę działania służb. Ograniczenie prawa do strajku zostało wprowadzone ustawą z 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.

Źródło: PAP

9 KOMENTARZE

  1. Ależ nie ma problemu. podpisaliście umowę i albo ją zmienicie umawiając się z pracodawca albo nie.
    Po co robic protesty?
    kasa na stół albo nie będe robić.

  2. Jestem za zaostrzeniem strajku, niech wszyscy ciecie miejscy rzucą wypowiedzenia na biurko szefowi. Są potrzebni mieszkańcom Warszawy tak bardzo, jak księdzu tryper.

  3. podwyżkę dostaną; jak zwykle sfinansowaną z oszczędności; np. zamiast kulek metalowych dostaną plastykowe; kajdanki też będą z plastyku – widzielim takie na stoisku z zabawkami dla dzieci (małych dzieci); czapki mogą być na zimę bez daszku – też oszczędność; paski zamiast skórzanych, tyż z plastiku z takąż sprzączką; itd., itp.; to co zostanie dołożą do pensji i będzie ten teges;

  4. To czy są potrzebni czy nie, to inna kwestia, ale skoro są pod urzędem miasta, to niech miasto dba przynajmniej tak samo jak o siebie, bowiem ta, strażnicza, to psia służba, na mrozie, upale,w kontakcie z bandytami, pijakami i chorymi.

  5. LIKWIDOWAĆ WARSZAWIE STRAŻ MIEJSKĄ TRZEBA LIKWIDOWAĆ JESTEM ZA TEGO MAMY POLICJE PILNOWANIA RZĄDKU PUBLICZNEGO W MIASTACH MAMY POLICJE FUKCJONARUSZY POLICJI NIE STRAZ MIEJSKĄ TRZASKOWSKI JEST IDIOTA DEBIL RAFAŁ TRZASKOWSKI NIE JEST PREZYDENT WARSZAWY JEST PREZYDENT MASTA WARSZAWY

Comments are closed.