Wyciągała kasę od pacjentów i… Pracownica przychodni „zainkasowała” 40 tysięcy złotych

Stetoskop.
Stetosop - zdj. ilustracyjne. (Hush Naidoo/Unsplash)
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Pracownica jednej z placówek medycznych w Lesznie pobierała od pacjentów pieniądze za wizyty lekarskie. Nie wszystkie opłaty jednak ewidencjonowała. Kobieta przez rok zainkasowała w ten sposób około 40 tysięcy złotych.

30-letnia kobieta, będąc zatrudniona w jednej z leszczyńskich przychodni medycznych, pobierała od pacjentów pieniądze za wykonanie usług medycznych, jednak nie wszystkie transakcje wprowadzała do systemu fiskalnego.

Kwoty, których nie wbijała na kasę, chowała do kieszeni.

Jak ustalili śledczy, pracownica punktu medycznego w taki sposób „działała” od wiosny 2019 do lata 2020 roku.

Szacuje się, że 30-latka przywłaszczyła w ten sposób ok. 40 tys. zł. Placówka podkreśla, że pomimo działań oszustki, usługi medyczne realizowała zgodnie ze zleceniem.

Na początku października podejrzana usłyszała 53 zarzuty popełnienia przestępstw polegających na przywłaszczeniu powierzonych pieniędzy. Do Prokuratury Rejonowej w Lesznie trafił akt oskarżenia przeciwko byłej już pracownicy przychodni, która dobrowolnie poddała się karze.

Czyny zarzucane 30-latce zagrożone są karą do 5 lat więzienia.

4 KOMENTARZE

  1. Mnie to nie rusza. Najwyżej „system” mniej zmarnotrawi i mniej rozkradnie. Pieniądze wzięła osoba, która — jak przyznano w artykule — realizowała za nie określone usługi.

  2. Ale socjaliści nie mogą tego znieść, że Pani doktor się z nimi nie dzieliła. Oni kraść mogą ale Obywatel już nie może…
    Gdyby się podzieliła z dyrektorem przychodni nie było by sprawy…

Comments are closed.