Talib by się uśmiał. Emmanuel Macron stawia warunek

Patrol bojowników talibskich po przejęciu kontroli nad Jalalabad, prowincja Nangarhar , Afganistan, 15 sierpnia oraz Prezydent Francji Emmanuel Macron - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP/EPA (kolaż)
Patrol bojowników talibskich po przejęciu kontroli nad Jalalabad, prowincja Nangarhar , Afganistan, 15 sierpnia oraz Prezydent Francji Emmanuel Macron - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP/EPA (kolaż)
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Zdaniem JE Emmanuela Macrona, warunkiem międzynarodowego uznania rządu talibów powinno być m.in. zapewnienie równouprawnienia kobietom w Afganistanie.

Uważa on, że w czasie nadchodzącego szczytu G20, gdzie na pewno będzie omawiana sytuacja w Afganistanie, należy wysłać talibom jasny sygnał w sprawie warunków, jakie muszą spełnić, by ich rząd został uznany przez społeczność międzynarodową.

Warunki te muszą obejmować równouprawnienie kobiet, otwarcie granic dla zagranicznych organizacji niosących pomoc humanitarną i niepodejmowanie przez talibów współpracy z islamskimi organizacjami terrorystycznymi.

Talibowie utworzyli już nowy rząd, który jednak jak dotąd nie zdobył międzynarodowego
uznania.

Tekst ukazał się w segmencie Postęp w Świecie w numerze 41-42 „Najwyższego Czasu!”, który można nabyć TUTAJ.

4 KOMENTARZE

  1. Juz slychac gromki smiech Talibow. Te warunki sa nie do zrealizowania. Inna kultura, wiara i zwyczaje. A Makaronik moze sobie wierzgac nozkami w nadziei, ze swiat go „jakos” zrozumie.

  2. Równouprawnienie? Jakie równouprawnienie? Przecież kobiety w Afganistanie mają wszystkie prawa jakie gwarantuje im Koran. A prawo szariatu daje im uprawnienia do chodzenia w burce, kiedy wychodzą z domu, daje im prawo do bycia wziętą za żonę przez obleśnego pięćdziesięciolatka, kiedy tylko wystąpi u nich pierwsza menstruacja, a także daje im prawo by ich słowo na przykład przed sądem islamskim było warte połowę tego co słowo mężczyzny.

Comments are closed.