Poseł Konfederacji Grzegorz Braun podczas konferencji prasowej w Sejmie, 10 bm. (rg/doro) PAP/Rafał Guz
Poseł Konfederacji Grzegorz Braun podczas konferencji prasowej w Sejmie, 10 bm. (rg/doro) PAP/Rafał Guz
REKLAMA
Grzegorz Braun, reprezentant konserwatywnego skrzydła Konfederacji, opublikował na Twitterze treści ekspertyzy dot. nakazu noszenia masek w Sejmie.

Dla posła Grzegorza Brauna była to niemal sprawa osobista, bo to on najbardziej ze wszystkich niepokornych parlamentarzystów Konfederacji był gnębiony, w szczególności przez marszałek Elżbietę Witek, za odmowę zasłania ust i nosa na terenie Sejmu.

Niejednokrotnie marszałek Witek wyrzucała konserwatywnego posła z obrad, co było atakiem również na wyborców Grzegorza Brauna, których poseł przecież reprezentował w polskim parlamencie.

REKLAMA

Konfederacja zasięgnęła więc opinii ekspertów i teraz Grzegorz Braun po chwalił się ekspertyzą, stworzoną przez kompetentnych konstytucjonalistów, z której wynika, że to on miał rację, a nie gnębiący go pisowcy.

– Konfederacja prezentuje jednoznaczną ekspertyzę: przymus zamaskowania posłów na Sejm RP jest nielegalny. Cieszę się, że eksperci-konstytucjonaliści, prof. Marek Chmaj i prof. S. Grabowska w całej rozciągłości potwierdzają moje intuicje prawne sprzed roku ;-) – pisze na Twitterze polityk.

Eksperci napisali, że zarządzenia „Marszałka Sejmu, ustanawiające obowiązek zasłaniania przy pomocy maseczki ust i nosa przez posłów w budynkach Sejmu, nie mają podstaw prawnych i nie mogą zostać uznane jako źródła obowiązku posłów”.

Prawnicy podparli się m.in. Konstytucją, ustawą z dnia 9 maja 1996 roku o wykonywaniu mandatu posła, ustawą z dnia 5 grudnia 2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi i szeregiem innych przepisów, które usiłowano pogwałcić bezprawnym nakazem.

Eksperci uznali, że egzekwowanie tego typu środków „należy uznać za bezprawną ingerencję w sposób wykonywania przez posła mandatu”.

Konstytucjonaliści napisali też wprost, że na podstawie bezprawnych przepisów nie można było legalnie usuwać posłów z sali plenarnej (czyniono tak właśnie w przypadku Grzegorza Brauna).

Polityk Konfederacji dołączył do wpisu zdjęcia tekstu ekspertyzy i źródeł prawnych, na których opierali się eksperci.

REKLAMA