Puda stroi sobie żarty na odchodne: „Jestem dumny, że za mojej kadencji rozpoczęło się dynamiczne wsparcie”

Pisowski urzędnik, minister rolnictwa Grzegorz Puda wykańcza hodowców zwierząt. Nakazał zabicie wszystkich norek hodowlanych w powiecie kartuskim. Hodowcy nie dostaną odszkodowania. Zdjęcie: PAP/Wojciech Olkuśnik
Pisowski urzędnik, b. minister rolnictwa Grzegorz Puda wykańcza hodowców zwierząt. Nakazał zabicie wszystkich norek hodowlanych w powiecie kartuskim. Hodowcy nie dostaną odszkodowania. Zdjęcie: PAP/Wojciech Olkuśnik
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jestem dumny, że za mojej kadencji rząd Zjednoczonej Prawicy rozpoczął erę dynamicznego wsparcia polskiego rolnictwa, rozwoju polskiej wsi i odbudowy szacunku dla rolnika – powiedział we wtorek Grzegorz Puda podsumowując swoją kadencję jako ministra rolnictwa. Ten sam, który firmował tzw. „Piątkę dla zwierząt”, czy raczej „Piątkę przeciwko rolnikom”.

– Jestem dumny z tego, że za mojej kadencji rząd Prawa i Sprawiedliwości, i całej Zjednoczonej Prawicy dzięki ogromnemu wsparciu pana premiera Mateusza Morawieckiego rozpoczął erę dynamicznego wsparcia polskiego rolnictwa, rozwoju polskiej wsi i odbudowy szacunku dla rolnika i jego ciężkiej pracy – powiedział były minister rolnictwa, który został we wtorek powołany na stanowisko szefa resortu funduszy i polityki regionalnej.

Minister podkreślił, że rozwój rolnictwa zabezpiecza suwerenność i rozwój gospodarczy kraju. Dodał, że małe i średnie gospodarstwa rolne są podstawowym gwarantem bezpieczeństwa żywnościowego.

Jak wskazał Puda, jako minister rolnictwa zamyka swoją kadencję wieloma projektami, które są realizacją obietnic złożonych przez Prawo i Sprawiedliwość.

Dodał, że największym zbiorem projektów dla rolnictwa, który powstał za jego kadencji, jest Polski Ład dla Polskiej Wsi.

– Jednym z takich projektów jest ustawa o rodzinnych gospodarstwach rolnych, która wpłynie zasadniczo na poprawę życia i pracy, tych wszystkich, którzy funkcjonują w oparciu o małe i średnie gospodarstwa – powiedział Puda.

Dodał, że udało się też zwiększyć wydatki państwa na rolnictwo, które według budżetowych planów wyniosą w przyszłym roku, łącznie ze środkami europejskimi, ponad 60 mld zł, co oznacza wzrost o 19 proc. w stosunku do tego roku.

Unia nakłada drakońskie przepisy, a resort Pudy milczy. Zmiany już weszły w życie

„Widzę, że tow. Puda został nagrodzony za wierną służbę jako zawodowy minister” – skwitował „rekonstrukcję” rządu publicysta Łukasz Warzecha.

Źródło: PAP

7 KOMENTARZE

  1. …”co oznacza wzrost o 19 proc”.Jestem pewien,że ta zwiększona ilość środków pójdzie na finansowanie durnowatych szkoleń dla rolników.W końcu trzeba czymś przekupiać rzesze urzędniczych darmozjadów.

  2. I dlatego takie spędy robią w kółku wzajemnej adoracji, bo jakby był ktoś z poza, to by mu się w twarz roześmiał i go wypunktował.

  3. Najgorszy minister w historii III RP, wróg rolników, pewnie dlatego będzie robił karierę i u Kaczyńskiego i jak dobrze pójdzie u boku Spurek.

  4. towarzyszu puda ciekawe,ze tacy dumni nie byliscie na wystawie rolniczej w Bednarach i tylko oddzialy milicji obywatelskiej uratowaly was przed zlinczowaniem

  5. takich ministrów mamy na pudy- „Jestem dumny, że za mojej kadencji- rolnictwo w Polsce się nie rozwinęło, że dalej jesteśmy zależni od trujących eurokołchozowych dostaw żywności

Comments are closed.