Wystrzał drożyzny. A najgorsze dopiero przed nami

Andrzej Duda w sklepie na zakupach. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Andrzej Duda w sklepie na zakupach. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!

Rosnące ceny coraz mocniej dają się we znaki. Drożeją towary, usługi, opieka medyczna, a nawet koncerty. W środę organizator festiwalu muzycznego Open’er w Gdyni ogłosił podwyżkę cen biletów na przyszłoroczne koncerty, tłumacząc to inflacją – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

W artykule zaznaczono, że „drożyznę doskonale widać nie tylko na rynku paliw, ale też, co szczególnie dotkliwe, żywności”.

Jak wyjaśniono, „Rz” sięgnęła do danych rządowego Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej. „Okazało się, że olej rzepakowy sprzedawany w hurcie zdrożał między 11 października 2020 r. a 10 października 2021 r. o blisko 70 proc. Od 10 do 17 października 2021 r. jego cena poszła w górę o kolejne 17 proc.” – napisano.

„Dwucyfrowo drożały też zboża, a w ślad za nimi mąka. To oczywiście przekłada się na ceny pieczywa. W górę poszły ceny wyrobów mleczarskich. Masło tylko we wspomnianym tygodniu między 10 a 17 października zdrożało o ponad 6 proc. Drożeją też sery i mleko w proszku” – czytamy w czwartkowym wydaniu „Rz”.

Zaznaczono, że „na rynku spożywczym trudno dziś znaleźć produkty, których ceny nie wzrosły”.

„We wrześniu spadły tylko ceny wieprzowiny i drobiu” – przypomniano. „Te drugie w stosunku do sierpnia, bo w porównaniu z wrześniem zeszłego roku były wyższe o blisko 23 proc.” – wyjaśniono.

Przypomniano, że „żywność drożeje na całym świecie”. „Wyznaczany przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) indeks światowych cen żywności sięgnął we wrześniu 130 pkt i znalazł się tym samym na najwyższym poziomie od września 2011 r.” – oceniono.

„To nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Warto zwrócić uwagę, że znaczna część obserwowanego wzrostu cen jest efektem niesprzyjających warunków agrometeorologicznych w różnych regionach świata, istotnych z punktu widzenia światowej produkcji żywności” – skomentował dla „Rz” ekonomista i ekspert rynku rolno-spożywczego banku Credit Agricole Polska Jakub Olipra.

„Do tego drożeją paliwa, gaz i energia elektryczna, co podbija koszty transportu i produkcji. Rośnie również presja płacowa” – ocenił. „W tej sytuacji firmy produkujące żywność nie mają innego wyjścia i ratując swoją rentowość, próbują przerzucać wyższe koszty na konsumentów” – wyjaśnił Olipra.

W artykule zwrócono uwagę, że „według badania firmy Grand Thornton, które +Rz+ opisuje jako pierwsza, aż 71 proc. polskich firm planuje podnosić ceny towarów i usług w najbliższych 12 miesiącach”. „To dwukrotnie więcej niż w poprzednich latach” – podkreślono. (PAP)

15 KOMENTARZE

  1. To są skutki działania resetu, zielonego ładu i polityki depopulacyjnej EU. Najgorsze przyjdzie na początku przyszłego roku- masowe zwolnienia i bezrobocie plus oczywiście hiperinflacja.

  2. ….pięknie…..bardzo pięknie…..jeszcze tylko paliwo po 8zl lub więcej…..Naród tlukow /zakochany w socjalizmie/na wymarciu bez wojny I zarazy hahahaha

  3. „Nieszczęśliwy zbieg okoliczności” – powiedział ekspert, chowając gruba koperte do kieszeni. Co za tłuki, rozpirzyli gospodarkę światową w drobiazgi, wydrukowali gazylion pustych „pieniędzy” i plota jakies farmazony o zbiegach okoliczności. To wynik precyzyjnie zaplanowanych działań i tyle. ma być biednie, drogo, zimno. Ma byc głód. A wtedy rzucą ochłapy z maczki robaczej gawiedz, która przeżyje pod warunkiem, że będzie posłuszna. NWO.

  4. międzynarodowi żydzi niszczą światową gospodarkę żeby wcisnąć ciemnym tłumom Wielki Reset i ostatecznie je zniewolić.
    szczepcie się goje

  5. Tacy jak Duda czy Kaczyński nie przejmują się cenami bo są utrzymankami podatników tzn starców, dzieci, kobiet w ciązy itd. itp. Nieudacznicy bez wstydu!

Comments are closed.