Wiedźmin już niedługo na lewackim Netfliksie. Drugi sezon bardziej słowiański? [ZWIASTUN]

Wiedźmin sezon drugi Źródło: Netflix
Wiedźmin sezon drugi Źródło: Netflix
Prenumerata Najwyższego Czasu!
Już 17 grudnia na Netfliksie zadebiutuje drugi sezon serialu Wiedźmin, który powstaje na podstawie sagi autorstwa polskiego pisarza fantasy – Andrzeja Sapkowskiego.

Pierwszy sezon serialu Wiedźmin od Netfliksa był krytykowany m.in. za angażowanie czarnoskórych aktorów do ról, które w książce opisywane są jako białe.

Zapewne w drugim sezonie nie obędzie się bez tego typu zabiegów, ale fani wiedźmińskiego uniwersum będą zadowoleni, gdyż już po zwiastunie widać, że tym razem twórcy dodadzą więcej smaczków z słowiańskiego folkloru.

W najnowszym udostępnionym trailerze pojawia się np. domek na kurzej stópce z legendy o Babie Jadze czy potwór leszy znany ze słowiańskiej mitologii.

Co ciekawe sama saga o wiedźminie Geralcie autorstwa Sapkowskiego wcale nie obfituje w tego typu elementy – potwory czy rasy, które opisał Polak pochodzą głównie z legend germańskich i arturiańskich. Sapkowski dużo „pożyczył” również od Johna Tolkiena, czyli pisarza fantasy z Wielkiej Brytanii.

Dużo słowiańskich elementów pojawiło się natomiast w grach o wiedźminie stworzonych przez CD Projekt Red. Po sukcesie gier na całym świecie, to właśnie słowiański wizerunek wiedźmina stał się tym najpopularniejszym. Najwidoczniej twórcy postanowili wyjść na przeciw oczekiwaniom fanów gier.

Najnowszy sezon będzie opierał się na wiedźmińskiej sadze – w odróżnieniu od pierwszego sezonu, który stworzono na podstawie opowiadań, które w oryginale nie były ze sobą powiązane. To daje nadzieje na spójniejszy materiał.

Pierwszy zwiastun:

9 KOMENTARZE

  1. Przecież Wiedźmin nie jest słowiański. Swoją drogą to „ciekawie” będę wyglądać czarni słowianie.

  2. Za ten „lewacki”,to ci powinni jądra uschnąć. Proszę nie obrażać tak dobrej platformy. To już CDA gorsze,bo mimo wykupienia premium,nadal sie filmy zacinają i trzeba przesuwać.

  3. Była pani z polityki zwana „Rusałką Mazowiecką”, folklorystycznie.
    Odnoszę jednak wrażenie, że bliższa jej była nie mitologia słowiańska, lecz ta co to posługuje się stworami pojęciami Golem, Dybuk

  4. Zamiast zastanawiać się nad politycznym wydźwiękiem filmu lub platformy, lepiej po prostu przeczytać książki, choćby po raz dziesiąty. Literatura broni się sama.

Comments are closed.