Komuniści mają zamordyzm we krwi. Ich kandydat na prezydenta ma sposób na pozbycie się kontrkandydatów z prawicy

sekretarz PCF
Gensek Fabien Roussel Screen CNews
REKLAMA
Kandydat komunistyczny na prezydenta Francji Fabien Roussel, chce, by wyroki za sprawy związane z „podżeganiem do nienawiści” odbierały bierne prawa wyborcze. Gdyby ten postulat potraktować poważnie, to PCF powinna być zdelegalizowana w całości i to zaraz po II wojnie światowej.

Na razie komuniści chcą rezolucji parlamentu i jej tekst przedłożą w Zgromadzeniu Narodowym 2 grudnia. Lider PCF i kandydat partii na prezydenta Fabien Roussel, nie ukrywa, że takie rozwiązanie miałoby zastopować kandydaturę prawicowego publicysty Erica Zemmoura.

Ten w swojej karierze dziennikarskiej miał kilkadziesiąt procesów. Kilka przegrał i zarzucano mu właśnie „mowę nienawiści”. Gdyby zrealizować pomysł komunistów to straciłby bierne prawa wyborcze i nie mógł w 2022 roku kandydować na prezydenta.

REKLAMA

„Zamierzam przedłożyć rezolucję w Zgromadzeniu Narodowym, aby poprosić rząd do przesłania sędziom instrukcji, która nakaże im stosować karę wykluczenia (z życia politycznego) za dyskryminację i podżeganie do nienawiści” – mówił Roussel w wywiadzie prasowym.

Dodał, że celem rezolucji jest doprowadzenie do stanu, w którym „w naszej Republice polityk nie mógłby kandydować w wyborach, gdyby został skazany za rasizm i antysemityzm”. I pomyśleć, że zasady demokracji chce określać polityk, który jest pogrobowcem systemu, który wymordował więcej ludzi, niż Adolf Hitler.

W rezolucji posłowie komunistyczni wzywają Strażnika Pieczęci (ministra sprawiedliwości), by w drodze instrukcji dla sądów narzucił im obowiązkowe odbieranie biernych praw wyborczych za „przestępstwo szczególnie odrażające”, którymi są „w naszej republice rasizm i antysemityzm”. „To nie opinia, to zbrodnia” – dodał Roussel.

Źródło: Le Figaro

REKLAMA