Róża Maria Barbara Gräfin von Thun und Hohenstein. Foto: PAP
Róża Maria Barbara Gräfin von Thun und Hohenstein. Foto: PAP
REKLAMA
Zdaje się, że powrót Tuska do krajowej polityki skończy się chyba porażką. Miał poprawić notowania Platformy i zatrzymać odpływ polityków do Hołowni. Udało się tylko na chwilę…

Grafini Róza Thun poinformowała właśnie, że i ona dezerteruje na stałe i zamierza zasilić partię Hołowni Polska 2050. Zmieni też klub w PE. Od „ludowców” przeniesie się do Renev Europe.

Niektórzy przypominają, że wystąpiła z PO jeszcze w maju, ale teraz podjęła już ostateczny krok zerwania. Złośliwi wyliczyli, że w docelowym dla partii Szymona Hołowni roku 2050 skończy… 96 lat.

REKLAMA

Dezercja Thun oznacza jednak, że PO ma problem, a animozje, które miał przykryć powrót Donalda Tuska w partii buzują. „2050” się cieszy, ale ta paretia staje się rzeczywiście coraz bardziej kubłem na „odpady zmieszane”…

Róża Maria Barbara Gräfin von Thun und Hohenstein to córka prof. Jacka Woźniakowskiego, w czasach PRL należała do opozycji. W latach 90. związała się z Unią Demokratyczną, a następnie z Unią Wolności, później z PO. Od 2009 nieprzerwanie posłanka do Parlamentu Europejskiego.

REKLAMA