
W galerii handlowej w Radomiu rozegrały się dramatyczne sceny. 46-letni mężczyzna wszedł do jednego ze sklepów z maczetą i siekierką, sterroryzował pracowników i kazał zamknąć salon od środku.
Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie.
– Po godzinie 16 wpłynęła do nas informacja o tym, że w jednym z centrów handlowych, w punkcie usługowym, razem z pracownikiem tego punktu zabarykadował się mężczyzna. Miał maczetę, groził nią. Policja przyjechała na miejsce, obezwładniła mężczyznę – informuje aspirant sztabowy Norbert Cibor z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu.
Po obezwładnieniu napastnik trafił do szpitala z obrażeniami ciała, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na szyi miał ranę, którą prawdopodobnie sam sobie zadał. Nie są znane motywy działania 46-letniego mieszkańca Radomia.
Jak informuje portal echodnia.eu, chwilę wcześniej ten sam mężczyzna pojawił się z maczetą w sklepie Decathlon. Głośno rozmawiał przez telefon, miał być pobudzony. Pracownicy w porę zorientowali co się dzieje i wyprowadzili klientów technicznym wyjściem zapasowym.
Klienci oraz pracownicy galerii M-1 w Radomiu najedli się strachu. Szczęśliwie nikt nie został ranny.
‼️‼️
W dniu wczorajszym w centrum handlowym w Radomiu mężczyzna biorąc pracownika jako zakładnika zabarykadował się w jednym ze sklepów.
Posiadał przy sobie maczetę.
Groził jej użyciem.
Policja obezwładniła mężczyznę. pic.twitter.com/JakFSGDY1R— Marcin Miksza Borys (@marcin_borys) November 14, 2021