
Niedawno informowaliśmy, że Mateusz Morawiecki zapowiedział możliwość uruchomienia przez Polskę, Litwę i Łotwę art. 4 NATO. Wicerzecznik PiS-u, Radosław Fogiel, tłumaczy dlaczego akurat ten artykuł.
– To, co się dzieje na granicy rzeczywiście, jest chyba czymś bez precedensów w 30-letniej historii po ‘89 roku, ale oczywiście jest pewna hierarchia, jest pewien porządek działania, działań, które mogą podejmować poszczególne rządy, poszczególne kraje – powiedział Radosław Fogiel w „24 pytaniach” PR24.
– W pierwszej kolejności oczywiście są o działania, które się podejmuje we własnym zakresie, bo też przede wszystkim musimy pamiętać, jesteśmy członkami rozmaitych organizacji, sojuszy i bardzo sobie to cenimy, ale musimy też pamiętać, że w pierwszej kolejności musimy zadbać o siebie najbardziej, jak to jest możliwe, a nie liczyć wyłącznie na sojuszników, co do intencji, których ja nie mam najmniejszych wątpliwości. W dalszej kolejności jet działanie regionalne z Litwą, z Łotwą i ta decyzja o uruchomieniu poszczególnych elementów traktatu północnoatlantyckiego będzie decyzją wspólną, a jeszcze utrudnia to wszystko fakt, że mamy do czynienia jednak z dość niestandardowymi działaniami. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby być skutecznym i wszystkie trzy kraje do tego dążą – tłumaczył.
Radosław Fogiel odniósł się również do rzetelności prasy w informowaniu o tym, co dzieje się na granicy polsko-białoruskiej i o białoruskiej propagandzie.
– Jestem nieco sceptyczny co do tego, że jeżeli ktoś decyduje się pojechać na Białoruś i zrobić kompletnie nieprawdziwy za to rzewny reportaż o sytuacji tych ludzi, gdzie używa stwierdzeń zupełnie niezgodnych z prawdą, typu, że są gdzieś schwytani w pułapkę pomiędzy Polską a Białorusią. Nie. Ci ludzie są na Białorusi, na terytorium Białorusi na zaproszenie władz białoruskich, to jestem sceptyczny co do tego, że gdyby tego samego dziennikarza dopuścić po polskiej stronie to nagle postanowiłby zwracać uwagę na fakty i jego praca byłaby o 180 stopni inna, ale może to tylko ja jestem człowiekiem małej wiary – powiedział.
Źródło: Polskie Radio