
Podczas sesji rady miejskiej radna Jowita Pawlak nie wyłączyła mikrofonu i w czasie rozmowy z kolegą opowiadała, jak jechała samochodem 170 km/h, a policja dała jej jedynie pouczenie. Dodatkowym skandalem jest to, że mąż radnej jest… policjantem.
„Tylko pouczenie, a miałam 170” – mówiła Jowita Pawlak z klubu radnych Nowa, który skupia m.in. działaczy PO. Historia wydarzyła się podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Nowogardzie.
Pawlak nie wyłączyła mikrofonu, więc jej rozmowa była słyszalna dla wszystkich, którzy oglądali internetową transmisję posiedzenia rady miejskiej.
Pawlak w rozmowie cieszyła się z nowej drogi do Kołobrzegu i miała na myśli nową trasę S6. Mówiła koledze, że teraz jazda do Kołobrzegu znacznie się skróciła i zajmuje jedynie 40 min. Po czym opowiedziała historię o tym, jak została tam zatrzymana przez policję drogową:
„Ale mnie tam złapali raz. Jechali BMW, słuchaj, nieoznakowanym i ja wyprzedzałam, a on wiesz, za mną się chował. I tak trzy razy. Aż za tym trzecim razem mnie wyprzedził, włączył te światła „follow me”, wiesz nie, i „policja”, kurka i musiałam zjechać. Dobrze, że Przemek ze mną jechał. To mówi: no wiecie panowie, no żona mnie tu wiezie na wczasy, nie, że ten. I on mówi – no dobra, to tylko pouczenie. A miałam 170, tak jak mnie nagrał”.
Przemek to prawdopodobnie mąż radnej, który pracuje w Komisariacie Policji Powiatowej w Goleniowie. Okazało się także, że to nie jedyna taka jazda radnej. Podczas rozmowy na sesji rady opowiedziała też koledze o innym wyczynie:
„A raz na stargardzkiej mnie złapali – 169. A ja dostałam piątkę taką BMW zastępczą. To w ogóle, wiesz, nie było czuć prędkości, bo to przyciśniesz i jedzie”.
47-letnia radna w Starostwie Powiatowym zajmuje stanowisko specjalisty do spraw pozyskiwania funduszy zewnętrznych. Dodatkowo jest nauczycielem informatyki w LO1 w Nowogardzie oraz zajmuje się doradztwem zawodowym w Centrum Mistrzostwa Sportowego w Szczecinie. Doradza przyszłym mistrzom F1?
Źródło: portal samorządowy