Nielegalni imigranci szturmują polską granicę. „Atak pod nadzorem białoruskich służb”. Ranny polski żołnierz [FOTO/VIDEO]

Kolejne ataki na polską granicę/Fot. Twitter (kolaż)
Kolejne ataki na polską granicę/Fot. Twitter (kolaż)
Prenumerata Najwyższego Czasu!
Funkcjonariusze SG i żołnierze udaremnili w nocy próbę nielegalnego przekroczenia granicy przez rzekę Bug – poinformował rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej kpt. Dariusz Sienicki. Z kolei do agresywnych prób przedarcia się przez polską granicę doszło okolicach Dubicz Cerkiewnych i Mielnika. W wyniku ataków ranny został jeden polski żołnierz. Szturm odbywał się pod nadzorem białoruskich służb.

Jak przekazał kpt. Sienicki, do zdarzenia doszło ok. godz. 1 w nocy z wtorku na środę w powiecie włodawskim. Patrol funkcjonariuszy Straży Granicznej i żołnierzy dostrzegł na białoruskim brzegu rzeki granicznej grupę osób i ponton.

Prawdopodobnie przygotowywały się do nielegalnego przekroczenia granicy państwowej. Grupa około 6 osób została przez nas dostrzeżona i oświetlona. Za pomocą głośnych komunikatów poinformowaliśmy ich, że w ten sposób nie wolno przekraczać granicy państwowej, wezwaliśmy ich do zachowania zgodnego z prawem – poinformował kpt. Sienicki.

Jak przekazał, osoby te spuściły powietrze z pontonu i wycofały się w głąb terytorium Białorusi.

Straż Graniczna poinformowała także o forsowaniu polskiej granicy przez grupy migrantów w okolicach Dubicz Cerkiewnych i Mielnika. Odnotowano w sumie 267 prób nielegalnego przekroczenia granicy.

Jeden żołnierz został poszkodowany podczas nocnego ataku migrantów w okolicach Mielnika (woj. podlaskie). Udzielono mu pomocy medycznej – poinformowała w środę rzecznik Straży Granicznej ppor. Anna Michalska.

Późnym wieczorem i w nocy z wtorku na środę doszło do trzech ataków migrantów z Białorusi na polskie służby i wojsko strzegące granicy. W pobliżu Mielnika dwie grupy migrantów liczące 30-40 osób dwukrotnie atakowały polskie służby i żołnierzy, a w okolicach Dubicz Cerkiewnych grupa ponad 100 nielegalnych imigrantów próbowała dostać się na teren Polski.

W Mielniku były dwie próby nielegalnego przekroczenia granicy. Około godz. 20.30 grupa ok. 40 migrantów próbowało się przedostać na terytorium Polski. Ok. 30 cudzoziemców przedostało się na teren naszego kraju. Atakujący rzucali kamieniami, kawałkami drzewa w funkcjonariuszy i żołnierzy. Jeden z żołnierzy doznał obrażeń głowy. Została mu udzielona pomoc medyczna – powiedziała Michalska.

Przekazała, że 30-osobowa grupa, która wdarła się na teren Polski została zatrzymana. Osoby te pouczono o obowiązku opuszczenia terytorium Polski i doprowadzono do granicy.

Następnie około 23.30 kolejna grupa ok. 30 osób atakowała polskie służby i żołnierzy. – Poza kamieniami, kawałkami drewna rzucali oni petardami hukowymi. Grupie tej udało się przejść na terytorium Polski, jednak wszystkie osoby zostały zatrzymane, pouczone o konieczności opuszczenia terytorium naszego kraju, a następnie doprowadzone do linii granicznej – zapewniła rzecznik SG.

„Na odcinkach ochranianych przez placówki SG w Dubiczach Cerkiewnych oraz w Mielniku grupy agresywnych cudzoziemców forsowały granicę” – napisała w środę Straż Graniczna.

„Na odcinku ochranianym przez Placówkę SG w Mielniku miały wczoraj tj.23.11 miejsce dwie siłowe próby przekroczenia granicy. 40-osobowe grupy agresywnych cudzoziemców atakowały polskie służby rzucając kamieniami, konarami drzew, użyte były również granaty hukowe” – przekazała SG na Twitterze.

Do zmasowanego ataku na polską granicę doszło także w okolicach Dubicz Cerkiewnych. Około godz. 20 grupa ponad 100 nielegalnych imigrantów próbowała dostać się na teren Polski. Straż Graniczna zamieściła na Twitterze nagranie z granicy polsko-białoruskiej. Jak czytamy, „grupa ponad 100 agresywnych cudzoziemców siłowo forsowała granicę polsko-białoruską. W służby polskie rzucano kamieniami. Atak odbywał się pod nadzorem białoruskich służb”.

Te osoby były bardzo agresywne, rzucały kamieniami w kierunku polskich funkcjonariuszy, przerzucały kładki przez concertinę (zaporę z drutu kolczastego – przyp. red.), migranci cięli elementy zapory. Całemu zdarzeniu asystowali białoruscy żołnierze. Również pomagali cudzoziemcom – relacjonowała Michalska.

W wyniku tych ataków na terytorium polski udało się przedostać ponad 100-osobowej grupie. – Z naszych ustaleń wynika, że byli to głównie obywatele Iraku. Wszystkie te osoby zostały zatrzymane zaraz przy linii granicy, pouczone o obowiązku opuszczenia terytorium Polski i doprowadzone do granicy – oznajmiła.

„Minionej doby na granicy Polski i Białorusi odnotowano 267 prób jej nielegalnego przekroczenia. Funkcjonariusze SG wydali 44 postanowienia o opuszczeniu Polski” – czytamy na Twitterze Straży Granicznej.

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała około 36 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego ok. 7 tys. w listopadzie, blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.

Do połowy przyszłego roku na odcinku granicy z Białorusią stanie stalowy płot zwieńczony drutem kolczastym i wzbogacony o urządzenia elektroniczne. Zapora o długości 180 km i 5,5 m wysokości powstanie na terenie Podlasia. Wzdłuż granicy zamontowane będą czujniki ruchu oraz kamery dzienne i nocne. Na terenie Lubelszczyzny naturalną zaporą jest rzeka Bug.

Źródło: PAP

6 KOMENTARZE

  1. Atak pod nadzorem białoruskich służb? A zatem trzeba tych islamistów traktować jak drony bojowe i po prostu niszczyć. To nie jest jakaś tam wojna hybrydowa. To jawna agresja.

  2. ,,grupa ok. 30 osób atakowała polskie służby i żołnierzy. – Poza kamieniami, kawałkami drewna rzucali oni petardami hukowymi. Grupie tej udało się przejść na terytorium Polski.. osoby zostały zatrzymane, pouczone o konieczności opuszczenia terytorium naszego kraju, a następnie doprowadzone do linii granicznej” – czy gdyby to ja rzucał kamieniami w funkcjonariuszy to też skończyłoby się na pouczeniu? Wątpię. A gdy taki ,,migrant” zabije pogranicznika to też go ,,pouczą” I odprowadzą?

  3. Hmmm, trochę to dziwne wyposażeni w drony, hełmy, podsłuchy, sprzęt nato itp. i nie mogą spuścić łomotu huliganom z kamieniami i patykami? Strach pomyśleć gdyby doszło to konfliktu z użyciem tylko broni palnej.

  4. Jak długo jeszcze będziemy potulnie znosić te prowokacje? Przecież to po prostu wstyd.

    My mamy w ogóle jakieś wojsko — czy to przedszkole zostało wysłane do obrony granic? Jeśli wojsko nie może strzelać w naszej obronie — to po co nasze, podatników, pieniądze są wydawane na ich „zabawki”? Po co wojsko zakontraktowało 50 tys. karabinków MSBS, skoro — jak widzimy od miesiąca — wcale nie chce ich użyć, chociaż przyszła potrzeba?

  5. Przecież, to jakaś piramidalna głupota. Łapią emigrantów i odprowadzają do granicy a oni następnego dnia znowu przechodzą przez granicę i tak w kółko. Przecież oni mają w głębokiej dumie takich żołnierzy.

  6. Zanim zawrócą egzotycznych turystów, którzy nielegalnie sforsowali granicę powinni im „usuwać” jedynki. Jak w kolejnej grupie zobaczą szczerbatego – to znaczy, że wcześniej nas odwiedzał i uprzejme prośby i „delikatne sugestie” na niego nie działają.

Comments are closed.