Oni będą rządzić w Niemczech. Sojusz lewicy: czerwonej, zielonej i tęczowej

Niemcy zdjęcie ilustracyjne
Niemcy. zdjęcie ilustracyjne
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
SPD, Zieloni i FDP porozumieli się w sprawie koalicji rządowej. Partie chcą stworzyć „koalicję równych sobie”, w której wszyscy partnerzy mogą wnieść swój wkład dla dobra kraju. Celem nie jest „polityka najmniejszego wspólnego mianownika, ale wielkiego efektu”, powiedział podczas konferencji prasowej Olaf Scholz.

Scholz, który ma stanąć na czele koalicji jako kanclerz, podziękował partnerom za „intensywną, ale przede wszystkim pełną zaufania” współpracę podczas tygodni negocjacji koalicyjnych. Wszystkie trzy strony prowadziły rozmowy z wielkim zaangażowaniem, „kierując się wolą modernizacji i postępu kraju”.

Lider Partii Zielonych i ewentualny przyszły wicekanclerz Niemiec Robert Habeck mówił podczas konferencji prasowej w Berlinie w kontekście umowy koalicyjnej o „dokumencie odwagi”, który powinien być wzorem dla Niemiec, które „po prostu działają”. Podkreślił, że „modernizacja kraju w czasie kryzysu oznacza wielki wysiłek”.

Sojusz lewicy: czerwonej, zielonej i tęczowej

SDP (Sozialdemokratische Partei Deutschlands) to najstarsza z działających w Niemczech partia polityczna. Dziś ma w swoim członie „socjaldemokrację”, ale powstała jako Socjalistyczna Partia Robotnicza (SAP). Nietrudno się domyślić, jaki jest program tego stronnictwa. Tak, czerwony kolor w logo, to nie przypadek.

Niemieckich Zielonych nie trzeba opisywać szerzej – ich program to radykalny ekologizm.

Ostatnia partia FDP (Freie Demokratische Partei) jest z pozoru liberalna. Ugrupowanie ma dwa skrzydła – lewicowe, które jest liberalne wyłącznie światopoglądowo (jak np. Ruch Palikota w Polsce) i prawicowe – liberalne gospodarczo jak partia KORWiN. Nietrudno przewidzieć, które skrzydło będzie miało więcej do powiedzenia w koalicji z SDP i Zielonymi. W tym zestawieniu, to po prostu tęczowa lewica.

Gdy zaczną się rządy tego triumwiratu, to Polska może jeszcze zatęsknić za Angelą Merkel i jej Chrześcijańską Demokracją, która do tej pory rządziła Republiką Federalną Niemiec…

Źródło: PAP, NCzas

10 KOMENTARZE

  1. Należy się obawiać, że pod takim kierownictwem Niemcy dalej nie zmienią swojej (a więc i unijnej) polityki imigracyjnej.

  2. to samo będzie Polskę czekać, gdy do władzy dojdzie lewica przede wszystkim dzięki spatologizowanej i laicyzującej się młodzieży w Polsce.

  3. No to następne wybory wygrają nazi co może skutkować najazdem koszernych do Polinu.
    Naturalnie na specjalne zaproszenie totalsuf. Chyba,że przebiją ,nas’ banderowcy.

Comments are closed.