Premier Szwecji Magdalena Andersson po kilku godzinach podała się do dymisji.
Magdalena Andersson. (Fot. PAP/EPA)
REKLAMA
Magdalena Andersson, pierwsza w historii Szwecji premier-kobieta, wytrzymała na stanowisku około siedmiu godzin. Podała się do dymisji.

Andersson (Partia Robotnicza – Socjaldemokraci) jako pierwsza kobieta w historii kraju objęła stanowisko premiera. Miała przewodzić mniejszościowemu rządowi socjaldemokratów oraz Zielonych.

Po trwających tygodniami i przedłużającymi się negocjacjami koalicyjnymi, niedawno kandydaturę Andersson zaakceptował ostatecznie parlament (Riksdag), w którym większość parlamentarzystów (175 na 349) poparła ją lub wstrzymała się od głosu. Wystarczyło to do otrzymania przez premier wotum zaufania.

REKLAMA

Dymisja premier Szwecji

24 listopada została panią premier, a po około siedmiu godzinach… podała się do dymisji. Wszystko dlatego, że parlament nie zaakceptował ustawy budżetowej.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Oprócz projektu przedstawionego przez mniejszościową koalicję rządzącą, własny projekt wysunęła również opozycja. Będąca „języczkiem u wagi” Partia Centrum, której głosy decydowały o większości, poparła projekt opozycji. Ostatecznie projekt ten przeszedł stosunkiem głosów 154 do 143.

W następstwie lewicowa partia Zieloni ogłosiła, że wycofuje się z koalicji, bo nie będzie firmować budżetu zaproponowanego Umiarkowaną Partię Koalicyjną i Chrześcijańskich Demokratów (KD) oraz Szwedzkich Demokratów (SD). Twierdzi, że budżet ten „podzieli ludzi, zmarnuje środki przeznaczone na ochronę środowiska i przyczyni się do zwiększenia emisji gazów cieplarnianych”. W projekcie tym zawarto m.in. obniżenie podatku na benzynę i olej napędowy od maja przyszłego roku.

Po tych wydarzeniach nowo mianowana premier Andersson podała się do dymisji. Funkcję tę miała piastować do września 2022 roku, gdy zaplanowane są wybory parlamentarne.

Do niedawna Andersson była minister finansów w szwedzkim rządzie. Część opozycyjnych ugrupowań mocno ją krytykowało, podkreślając, że jest współodpowiedzialna m.in. za strzelaniny, wojny gangów i wysokie bezrobocie w kraju.

REKLAMA