Spadek religijności Polaków

Kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Dąbrowie Białostockiej/fot. Wikimedia Commons
Kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Dąbrowie Białostockiej/fot. Wikimedia Commons
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Jedwabne. Rekonstrukcja mordu - WYSYŁKA OD RĘKI!
Badania CBOS wskazują na postępującą laicyzację Polski. Następuje powolny spadek poziomu wiary i szybszy spadek praktyk religijnych. Spadek jest widoczny zwłaszcza w wielkich miastach. Natomiast gwałtowny spadek religijności dostrzegalny jest wśród najmłodszych.

Badano okres 1992-2021, czyli procesy zachodzące podczas niemal trzydziestu lat. Odsetek osób deklarujących wiarę spada, ale utrzymuje się̨ na bardzo wysokim poziomie.

W marcu 1992 roku wierzący oraz głęboko wierzący stanowili łącznie 94 procent ogółu badanych Polaków. W sierpniu 2021 roku jest to 87,4 proc.

Powoli rośnie jednak odsetek niewierzących („raczej niewierzących” oraz „całkowicie niewierzących”). W 2021 roku wyniósł on łącznie 12,5 proc. Bardziej wierzące są nadal kobiety. Odnotowano szybszy spadek wiary u osób z wyższym wykształceniem – w 1992 roku różnica pomiędzy skrajnymi kategoriami wykształcenia wynosiła 8 punktów procentowych, a w 2021 przekroczyła 13 punktów.

Warto jednak zwrócić uwagę na ogólny spadek poziomu owego wykształcenia. Może to też być przyczynek do zbadania coraz większego ideologicznego wpływu uczelni oddanych w pacht lewakom.

Najbardziej widoczne zmiany w religijności mają miejsce w dużych miastach. Co czwarty mieszkaniec Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia i Poznania deklaruje, że nie wierzy. Z tym można wiązać m.in. polityczne preferencje mieszkańców tych ośrodków.

W 1992 roku odnotowano 91 procent wierzących wśród ogółu badanych w dużych miastach, a obecnie – 72,5 proc., przy odsetku niewierzących wynoszącym aż 27,5 proc. W mniejszych miejscowościach poziom wiary religijnej także spadł, ale jedynie o około 6 punktów procentowych.

Spada odsetek regularnie praktykujących (kilka razy w tygodniu oraz raz w tygodniu) – z 69,5 procent w marcu 1992 roku do 42,9 proc. w sierpniu 2021 roku. Rośnie odsetek niepraktykujących i w 2021 roku wyniósł on 24,1 proc. Przyspieszenie procesu zarzucania praktyk religijnych odnotowywane jest od maja 2020 r. Badacze szukając przyczyn wskazują na nagłośnienie skandali wykorzystywania seksualnego nieletnich w Kościele oraz pandemię COVID-19.

Od 2019 roku dostrzega się szybszy wzrost porzucania regularnych praktyk religijnych wśród kobiet. Badacze sugerują, że mogą przyczyniać się do tego bardzo medialnie nagłośnione protesty przeciwko projektom rozszerzenia zakresu prawnej ochrony życia nienarodzonych oraz demonstracje Ogólnopolskiego Strajku Kobiet po likwidacji aborcyjnej przesłanki eugenicznej.

Szybko przybywa niepraktykujących wśród osób z wyższym wykształceniem (wzrost z 15,7 proc. w roku 1992 do 29,0 proc. w roku 2021). Wśród osób z wykształceniem średnim najszybciej ubywa praktykujących regularnie (z 62,5 proc. w roku 1992 do 36,9 proc. w roku 2021).

W największych miastach już̇ mniejszość́ (27,4%) praktykuje regularnie, a odsetek niepraktykujących sięgnął 40,7 proc. Oznacza to, że czterech na dziesięciu mieszkańców Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia i Poznania nie ma żadnego kontaktu z Kościołem.

W analizowanym okresie w kategorii wiekowej 18 – 24 lata odsetek wierzących spadł z 93 proc. w roku 1992, do 71 proc. w pierwszych ośmiu miesiącach 2021 roku. Rośnie liczba niewierzących – z 6,7 proc. w roku 1992 do 28,6 proc. obecnie. Wśród osób w wieku 25 – 34 lata odsetek wierzących spadł z 94 proc. do 82 proc., a wśród najstarszych, w wieku 65 lat lub więcej, z 97,3 do 94,6 proc., a więc o niecałe 3 punkty procentowe.

W najmłodszej grupie wiekowej odsetek regularnie praktykujących spadł z 69 do 23 proc. Niepraktykujących wzrósł z 7,9 do 36 procent. Poziom praktyk religijnych wśród młodych respondentów w wieku 25 – 34 lata był jeszcze nieco niższy: w roku 1992 – 62 procent regularnie praktykujących i 8 proc. niepraktykujących. Obecnie jest o wiele niższy – 26 proc. regularnie praktykujących i 30 proc. niepraktykujących.

Badacze wskazują, że w najmłodszej badanej grupie wiekowej zarzucenie praktykowania może być elementem emancypowania się spod wpływów swojej rodziny i najbliższego środowiska. Od początku XXI wieku, coś się̨ dzieje z wiarą religijną najmłodszych. Ta najmłodsza Polska jest już̇ niemal w jednej trzeciej niewierząca.

Źródło: CBOS/KAI/ PCH24

19 KOMENTARZE

  1. Świetne wiadomości. Pora porzucić pradawne mity. Pytanie kto pierwszy dostosuje do nich swoją ofertę polityczną? Ten proces będzie się tylko pogłębiał. Może partia KORWIN powinna powoli wycofywać się ze swojej fasadowej religijności? Nie trzeba od razu deklarować ateizmu, ale przestać obcesowo nawiązywać do wiary i kościoła.

      • Osobiście sprywatyzowałbym i jedno i drugie. A na pewno przestał w jakikolwiek sposób dotować kościoły i dawać przywileje jakiekolwiek religii. Jestem przekonany, że większość kolegów wolnościowców się ze mną zgodzi.

      • A czemu w meczety? Kazda religia jest zła. choć faktycznie katolicyzm wyjatkowo durny. W galerie, domy kultury, dyskoteki i sklepy, jak w innych krajach

        • Dziwna postawa jak na wolnościowca. Mówię o „będzie już za późno…”, trochę to takie pełne zniechęcenia i przygnębienia. Wręcz takie nie nasze, nie polskie… Powinniśmy walczyć do końca, a nie rezygnować i poddawać się za nim jeszcze cokolwiek się zaczęło. Wstyd.

    • Kolega nie oglądał sławnej czteroczęściowej Trylogii JKM?? ” … bo ludzie mają swoje ideały i wartości za które walczą i umierają”, człowiek niewierzący nigdy nie będzie miał takiej motywacji do działania, a raczej będą się skupiali na tym aby „żreć”.

      • Abstrahując już od tego, są inne idee i wartości, które mogą dawać ludziom motywację do walki (a w konsekwencji do umierania za coś), nie jest ich oczywiście, aż tak wiele i nie wszystkie są jednoznacznie dobre bądź złe, ale proszę: ojczyzna, naród, pieniądze, władza, miłość, prawda.

      • Dla nas jako wolnościowców (bo zakładam, że wolno mi tak powiedzieć) ideałem i wartością, która nas spaja powinna być właśnie WOLNOŚĆ. Myślę, że jest to ideaa za którą byłbym gotów oddać życie (ale nie mam pewności).
        Sama wiara wcale nie jest jedyną ideą za którą ludzie umierali, wręcz śmiem twierdzić, że nigdy nie była główną. Wolność wydaje się być nadrzędną wartością.

      • Jakoś ostatnie dekady tego nie pokazują. Religijność zawsze była na wysokim poziomie a dzietność jak spadała tak spada. Niskie podatki są pozytywnie skorelowane z dzietnością.
        Strasznie się wolnościowcy zagubili mam wrażenie.

  2. I bardzo dobrze. Wkrótce Jezus podzieli los Zeusa i Thora a po nim i Allah odejdzie w niepamięć. Dziwi mnie redakcja która wielce się zaskakuje czytając że ateizm większy przy większym wykształceniu. Im człowiek mądrzejszy tym bardziej wie że bożki to relikt przeszłości.

  3. Dla nas jako wolnościowców (bo zakładam, że wolno mi tak powiedzieć) ideałem i wartością, która nas spaja powinna być właśnie WOLNOŚĆ. Myślę, że jest to ideaa za którą byłbym gotów oddać życie (ale nie mam pewności).
    Sama wiara wcale nie jest jedyną ideą za którą ludzie umierali, wręcz śmiem twierdzić, że nigdy nie była główną. Wolność wydaje się być nadrzędną wartością.

  4. Komentarz o lewakach jest na maksa słaby, piszecie o badaniach a potem nagle swoje dyrdymały wyssane z palca. :) Na jakiej podstawie to piszecie? Na podstawie jakiś własnych wyobrażeń wykreowanych na podstawie baniek informacyjnych w których jesteście? Wrzucacie anegdotyczne opinie między fakty statystyczne co jest manipulacją, obawiam się że wasi czytelnicy mogą się na to złapać…

Comments are closed.