Protest w austriackim Graz. Foto: tter
Protest w austriackim Graz. Foto: tter
REKLAMA

Pomimo lockdownu i surowych restrykcji i kar za ich złamanie, Austriacy masowo wyszli na ulice w całym kraju. Mają dość traktowania ich przez rząd jak bydło hodowlane.

W ubiegły weekend duży protest przeciwko obowiązującemu od poniedziałku lockdownowi i obowiązkowym szczepieniom urządzono w Wiedniu.

Tym razem protesty przeniosły się poza stolicę. Protestowano m.in. w Klagenfurcie, Grazu, Innsbrucku czy St. Pölten.

REKLAMA

Policja szacuje, że najwięcej ludzi zgromadził protest w Grazu – około 30 000 osób. Manifestacje przebiegły pokojowo, jedynie w St. Pölten doszło do drobnych incydentów.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Ogólnokrajowy lockdown dla wszystkich mieszkańców obowiązuje w Austrii od poniedziałku 22 listopada. Decyzję o wprowadzeniu blokady rząd tłumaczy rekordowymi wzrostami liczby zakażeń koronawirusem. Lockdown potrwa co najmniej 10 dni, w razie potrzeby może zostać wydłużony do 20.

Mieszkańcy mogą opuszczać domy jedynie w określonych przypadkach, takich jak wyjście po zakupy spożywcze, uprawianie sportu czy wizyta u lekarza.

Szkoły i przedszkola pozostaną otwarte, jednak władze zwróciły się do rodziców, by w miarę możliwości pozostawili dzieci w domu. Pracownikom biur zalecana jest praca zdalna. Odwołano jarmarki bożonarodzeniowe, zamknięto restauracje.

Po wygaśnięciu lockdownu obostrzenia będą nadal obowiązywać osoby niezaszczepione. Dodatkowo rząd zapowiedział, że od lutego 2022 roku szczepienie przeciw Covid-19 będzie obowiązkowe.

Decyzje zostały oprotestowane w ubiegła sobotę na ulicach stolicy kraju, Wiednia, gdzie demonstrowało ok. 40 tys. osób.

Źródło: PAP/tter

REKLAMA