Demokracja po francusku i najnowszy sondaż prezydencki. Antifa rozwala miasto, które odwiedza prawicowy kandydat [VIDEO]

Zemmour wśród zwolenników w Marsylii. Uwagę zwraca brak "różnorodności" Fot. twitter Zemmour
Prenumerata Najwyższego Czasu!
Grupy Antify zmobilizowały się przeciwko zapowiadanej wizycie prawicowego publicysty i kandydata na prezydenta Erica Zemmoura w Marsylii. Skrajnie lewicowe grypy zorganizowały demonstracje, zakończone wieczornymi starciami z policją.

Zemmour ma ze swoją nieoficjalną jeszcze kampanią „pod górkę”. W Londynie wymówiono mu w ostatniej chwili salę na spotkanie, w Genewie, także pojawiły się grupy Antify. W Marsylii, poza demonstracjami Antify, nawet miejscowa diecezja poprosiła, by nie przemawiał przed… miejscową bazyliką.

Publicysta jednak w piątek 2 listopada przyjechał, chociaż zmienioną trasą. Na miejscu stwierdził, że „Marsylia jest zdezintegrowana przez imigrację. (…) Jeśli nic nie zostanie zrobione, cała Francja będzie jak Marsylia, miasto zalane imigracją i częściowo zislamizowane”. Odwiedził także dzielnicę Panier i bazylikę Notre-Dame de la Garde.

Spacerowi po dzielnicy Panier towarzyszyła demonstracja lewaków pod hasłem „antyrasistowska Marsylia”. Rzucano obelgami, ale także jajkami. Sam Zemmour spotkał się za to ze związkowcami z francuskiej policji.

Tego samego dnia wieczorem doszło do starć policji z grupą około 200-300 osób, które blokowały wejście do Starego Portu. Demonstranci wystrzelili w kierunku hotelu chronionego przez żandarmów race. Policja musiała użyć gazu łzawiącego. Media opisują głównie, że Zemmour pokazał z samochodu jednemu z ubliżających mu demonstrantów „środkowy palec”…

Tymczasem atakowano nawet restaurację, w której publicysta zjadł obiad. Witrynę lokalu spryskano farbą, rozrzucono też pojemniki ze śmieciami. Socjalistyczny burmistrz Marsylii Benoît Payan pośrednio bronił lewackich bojówek, mówiąc, że to reakcja na „odrzucenie innych”, „nienawiść”, „manipulacje i przekręcanie historii Francji” oraz na „nikczemną propagandę”.

>Według sondażu Ifop dla Journal du Dimanche i Sud Radio z 28 listopada Eric Zemmour odnotował niewielki spadek notowań. Macron może liczyć na 25% do 28% w pierwszej rundzie. Kandydatka Zjednoczenia Narodowego (RN) Marine Le Pen na 19 do 20%, a notowania Erica Zemmoura spadły do przedziału 14-15% i jako trzeci do drugiej tury by się nie dostał.

Źródło: Valeurs

4 KOMENTARZE

  1. Najnowsza historia Francji to głównie Bastylia, szafoty dla królów, legia cudzoziemska strzelająca do ludzi w zamorskich koloniach i palenie katedr.
    Przydałby się Karol Młot.

  2. Ustawka. Ten ,,prawicowy kandydat” ma zabrać głosy Le Pen, żeby nie daj Marksie nie weszła do drugiej tury, bo wtedy może być różnie.

Comments are closed.