Omikron. Pacjent zero był zaszczepiony, przetestowany i odbył kwarantannę

Szczepionki, covid-19, kod qr Źródło: Pexels, collage
Szczepionki, covid-19, kod qr Źródło: Pexels, collage
Prenumerata Najwyższego Czasu!
Portal Sky News opisuje historię tzw. „pacjenta zero” z omikronem. Okazuje się, że pierwszy zarejestrowany nosiciel nowego wariantu był nie tylko w pełni zaszczepiony, ale także poddany kilku testom na Covid i kwarantannie. Mimo to, miał roznieść nową mutację koronawirusa, która obecnie zaczyna pojawiać się na całym świecie.

Tzw. „pacjent zero” przybył na międzynarodowe lotnisko w Hongkongu 11 listopada, przyleciał z Republiki Południowej Afryki, przez Doha w Katarze, lotem QR818.

Pierwszy zakażony spędził w RPA prawie trzy tygodnie i miał negatywny wynik testu dzień przed rozpoczęciem podróży.

Po powrocie do kraju 36-latek nie miał żadnych objawów infekcji. Mimo to musiał poddać się kwarantannie. Hongkońskie przepisy covidowe są bardzo surowe. Z krajów „wysokiego ryzyka” do państwa-miasta podróżować mogą wyłącznie zaszczepieni obywatele Hongkongu, a i oni muszą po powrocie przejść 21-dniową kwarantannę, zrobić sobie sześć testów na obecność koronawirusa i obserwować się 7 dni po zakończeniu izolacji.

Mężczyzna spełnił wszystkie te warunki. Dwa dni po początku kwarantanny został jednak przetestowany. Okazało się, że mimo braku objawów i bycia zaszczepionym, mężczyzna jest zakażony.

Zanim pacjent zero poddał się kwarantannie, musiał przeciąć się na korytarzu z innym powracającym podróżnym, który 18 listopada wykonał test na Covid, według którego on też był już nosicielem nowego wariantu.

W ten sposób wirus miał zacząć się rozprzestrzeniać. Podobne są historie innych „pacjentów zero” – z Izraela, Wielkiej Brytanii i innych krajów.

Wirus miał przenosić się przez podróżnych, a zakażeni byli tak samo zaszczepieni i niezaszczepieni. Z resztą to właśnie zaszczepionym i przetestowanym jest obecnie łatwiej podróżować po całym świecie. Jak się okazuje – ta segregacja na niewiele się zdała.

Źródło: Sky News

9 KOMENTARZE

  1. “Covid-21-Omicron”: Według lekarzy południowoafrykańskich: “Burza w szklance wody” – “Wyłącznie bardzo łagodne przypadki zachorowań!” Ha ha ha ha ha……

    • Nie zapomnę jak z 10 lat temu była publiczna dyskusja o tym, że w zaszczepionym ciele wirus nie może mutować. Więc tylko niezaszczepieni są producentami nowych wariantów wirusów i przez to są niebezpieczni. A tu taka informacja. Światopogląd niektórych osób właśnie legł w gruzach.

  2. Epidemiolodzy wiedzą, ale „milczą” na temat zjawiska znanego jako „wzmocnienie zależne od przeciwciał” (ADE) – twierdzi prof. Luc Montagnier, francuski wirusolog, współodkrywca HIV i laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny. Prof. Montagnier twierdzi, że program szczepień przeciwko koronawirusowi to „niedopuszczalny błąd”
    Dzisiaj ADE to rzekome kolejne mutacje wirusa

  3. Znam w Pl co najmniej 6 osób (nie miałem z nimi kontaktu), które ewidentnie miały objawy (wleczący się, ‚nieuleczalny’ katar), a na testach wychodzili negatywni.
    Poniewaz test PCR nie wykrywa Omikrona (daje wynik 50:50), więc ostrożnie zakladam że Omikron jest w Pl od 3 miesięcy.
    Oczywiście wynik 50:50 dają też zwykłe przeziębienia.

  4. Jeden zaziębił się od drugiego, albo może nawet szpryca aktywowała mu jakiegoś wirusa, który z zasadzie nic mu nie zrobił bo gdyby nie test to by nawet o tym nie wiedział, i już sraczka ba cały świat. Ludzie stali się debilami od patrzenia w niebieskie szkiełka.

  5. Jak słyszę „pacjent zero”, to od razu wiem, że rozpoczyna się następna akcja urabiania głupawego społeczeństwa. Ta ponawiana na chama co roku jazda bez trzymanki byłaby nawet zabawna, gdyby się można było wypisać z tej piaskownicy.

    No, jeszcze kojarzy mi się z zainfekowanym Ziobrą.

Comments are closed.