Tak zimno jeszcze nie było. Padł 128-letni rekord w rosyjskim St. Petersburgu

Siarczysty mróz.
Mróz - zdj. ilustracyjne. (Fot. Unsplash)
Prenumerata Najwyższego Czasu!
W Petersburgu miniona noc okazała się najmroźniejsza od 128 lat – podał w poniedziałek ośrodek meteorologiczny Fobos.

Temperatura spadła do minus 20,9 stopnia Celsjusza. Po raz ostatni podobne mrozy – minus 20,5 st. Celsjusza odnotowano 5 grudnia w 1893 roku.

„Dzisiaj Petersburg ustanowił nowy dzienny rekord zimnej pogody. Temperatury w północnej stolicy spadły do minus 20,9 stopnia, czyli o 0,4 stopnia mniej niż tego samego dnia w 1893 roku” – czytamy w komunikacie Fobos.

W XXI wieku w dawnej stolicy Rosji tylko dwukrotnie padały rekordy zimna. Miało to miejsce 14 lipca 2015 r. i 3 stycznia 2002 r. Mowa oczywiście o rekordach dla tych konkretnych dni.

Po raz ostatni w St. Petersburgu temperatury zimą do minus 20 st. Celsjusza spadły w 2019 roku, gdy odnotowano najostrzejszą zimę w XXI wieku.

18 KOMENTARZE

  1. Odczuwalna była na pewno 10 stopni wyższa. Ludzie, przecież w czasie globalnego ocieplenia nie można siać takich herezji!

  2. W takie mrozy kurczy mi się kuśka,i wtedy kucam by siknąć,oświadczam że jest źle

  3. Wódka zamarza przy -27 stopniach Celsjusza,tak że tragedii nie ma.Gorzej z zagrychą,ale słoninę można szybko ogrzać wkładając ją za pazuchę fufajki.

  4. Trzeba myśleć dialektycznie. Gdzieś pada rekord gorąca. Stwierdzamy, że jest to dowód globalnego ocieplenia i przypomnienie, że niedługo wszyscy się ugotujemy. Pada rekord zimna w innym miejscu. Odpowiadamy, że pogoda to nie klimat.

      • W pełni popieram oświeconą dialektycznie mądrość etapu poprzedników.
        Tak jest! Rekord ciepła gdziekolwiek jest dowoem globociepu, a rekord zimna, obojetnie gdzie, jest po prostu taką sobie pogodą… Ta pogoda, jak się dialektycznie zastanowić, też świadczy – jako anomalia pogodowa – o zmianach klimatycznych, czyli jest w sumie niezbitym dowodem globciepu!

Comments are closed.