Odlot Tomasza Lisa. Znalazł argument, że Michnik jest superbohaterem

Tomasz Lis i Adam Michnik. Foto: tter/Tomasz Lis / PAP
Tomasz Lis i Adam Michnik. Foto: tter/Tomasz Lis / PAP
REKLAMA
Tragifarsa filmowa z udziałem Adama Michnika i Wojciecha Jaruzelskiego pokazana w TVP doczekała się reakcji Tomasza Lisa. Jednak archiwalne materiały filmowe budzą zażenowanie, nawet jeśli Michnik nie był podczas wizyty w domu generała trzeźwy.

Obleśne obściskiwanie się, wyznania miłosne wobec Jaruzelskiego i dość prymitywne deklaracje byłego opozycjonisty i redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” miały pewną moc w postaci masek, które opadły.

Najwyraźniej owo spadanie masek, ale i już totalny upadek z piedestału i koturnów moralności Michnika ubódł Tomasza Lisa, dla którego Michnik to ciągle bohater. Naczelny „Newsweeka” zamieścił na ten temat dwa komentarze.

REKLAMA

Najpierw w pijackich dywagacjach dostrzegł „wielkość” moralną Michnika i napisał:

„Nie lubiłem generała Jaruzelskiego, ale Adama Michnika podziwiam i szanuję między innymi za to, że jest zdolny do czegoś do czego ja pewnie zdolny bym nie był – do wybaczenia wrogowi, który mi popsuł kawałek życia i wsadził mnie do więzienia”.

Później poszedł jeszcze dalej i okazuje się, że wg Lisa, Michnik to także „lis” i to jaki szczwany. Mizdrząc się do generała chciał go podobno upokorzyć:

„Wracając do tematu – myślę , że Adam trochę narcystycznie bawił się tym, że dyktatora, który wsadzał go do pierdla, może klepać po ramienia, głaskać po główce, a nawet – jak ma taki kaprys – komplementować. W perwersyjny sposób zamieniało to zwycięstwo w tryumf”.

Pyszny tekst o „perwersjach” Michnika i jego politycznej chytrości warty jakiejś psychoanazlizy autora. Zdaje się jednak, że sam Lis (Tomasz) chyba na czymś odleciał i zatracił poczucie rzeczywistości.

Dziennikarz schodzi zresztą powoli na pozycje lewackiego „szura”, o czym świadczy i inna jego aktywność twitterowa. Tuż przed ważnymi dla katolików świętem Bożego Narodzenia upublicznia antychrześcijańskie „żarty”, sięgające dna i obrażające Świętą Rodzinę. W sumie to też kolejny upadły „autorytet”…

REKLAMA