„Podejmiemy rękawicę”. Winnicki deklaruje, że prawica nie odda ronda Dmowskiego bez walki

Robert Winnicki na Marszu Niepodległości.
Robert Winnicki na Marszu Niepodległości. (Fot. YT/Media Narodowe)
REKLAMA
Robert Winnicki, poseł Konfederacji i prezes Ruchu Narodowego, jest oburzony przemianowaniem ronda im. Romana Dmowskiego na Prawa Kobiet. Narodowiec zarzuca warszawskiemu ratuszowi antypolonizm.

Rada Warszawy przegłosowała w czwartek 9 grudnia głosami Koalicji Obywatelskiej petycję środowisk lewicowych, które domagają się zmiany nazwy Ronda Dmowskiego na Rondo Praw Kobiet.

Miejsce to jest jednym z najważniejszych punktów komunikacyjnych w stolicy. Ponadto co roku właśnie stamtąd rusza Marsz Niepodległości.

REKLAMA

Prokuratura Okręgowa w Warszawie interweniuje ws. próby zmiany nazwy Ronda Dmowskiego na Rondo Praw Kobiet w stolicy.

Przeciwni zmianie nazwy ronda są posłowie Konfederacji – szczególnie ci o narodowym rodowodzie, bo Roman Dmowski jest ojcem nowoczesnej myśli narodowej i patronem współczesnych polskich ruchów narodowych.

Sprawę skomentował prezes Ruchu Narodowego, czyli największej polskiej partii narodowej, która obecnie wchodzi w skład Konfederacji – szerokiej koalicji ugrupowań prawicowych.

– Roman Dmowski był tym, który w największym stopniu przyczynił się do przebudzenia świadomości narodowej Polaków pod zaborami, do niepodległości Polski i do jej międzynarodowego uznania. Próby usunięcia jego nazwiska to antypolonizm w czystej postaci. Nie pozwolimy na to – napisał polityk w mediach społecznościowych.

Dodał, że decyzja stołecznych radnych spotka się z ”adekwatną odpowiedzią”.

– Haniebna decyzja Rady Warszawy spotka się z adekwatną odpowiedzią. Nie będziemy przyglądać się biernie fałszerzom historii. Polska ma dziś ważniejsze sprawy do załatwienia niż „wojny pomnikowe” ale skoro lewica i liberałowie takiej chcą – podejmiemy rękawicę – pisze Winnicki.

REKLAMA