Podróżnych z USA wsadzą do obozów kwarantanny

Restauracja w Hongkongu. / foto: Wikimedia
REKLAMA
Hongkong w zasadach sanitaryzmu miota się od liberalizmu do zamordyzmu. Teraz ma w tej dziedzinie jedne z najsurowszych na świecie przepisów. Przyjęte zasady przeciwdziałania rozwojowi koronawirusa wymagają od przyjeżdżających z wielu krajów spędzenia trzech tygodni na kwarantannie.

Hongkong wprowadził ostatnio takie zasady dla podróżnych ze Stanów Zjednoczonych. Ci trafią do rządowych obozów kwarantanny najpierw na 7 dni, później pozostaną pod kontrolą w hotelach. Obostrzenia te wprowadzono po tym, jak stwierdzono u 37-letniego pasażera z USA pozytywny wynik testu na wariant Omicron.

Nowe przepisy dla Amerykanów wejdą w życie w poniedziałek 13 grudnia. Stany Zjednoczone są pierwszym krajem spoza Afryki, których obywateli będą dotyczyły przymusowe pobyty w odosobnieniu ze względu na Omicrona.

REKLAMA

Podróżni z USA nie tylko muszą być zaszczepieni, ale także będą spędzać pierwsze siedem dni w Hongkongu w centrum kwarantanny z codziennymi testami i monitorowaniem stanu zdrowia.

Następnie będą musieli spędzić kolejne 14 dni także na kwarantannie, ale już w hotelu, który muszą sobie zarezerwować z wyprzedzeniem.

Hongkong naśladuje kontynentalne Chiny ze strategią „zero-Covid”. Wprowadzono bardzo surowe zasady izolacji i szerokie testowanie ludności. Infekcje są na niskim poziomie, ale Hongkong, który jest ważnym centrum biznesowym, stracił przez ostatnie 21 miesięcy sporo zysków.

Źródło: France 24 / AFP

REKLAMA